Numer 12(414)    Grudzień 2019Numer 12(414)    Grudzień 2019
fot.Anna Radziukiewicz
Żydzi w dawnych dziejach Orli
Doroteusz Fionik
Z zagospodarowaniem dóbr zajął się szczególnie syn „Pioruna” – Krzysztof II Radziwiłł. Aby uczynić z Orli atrakcyjną dla osadników miejscowość, w 1618 roku nadał Orli przywilej, którym zezwolił „ludziom wszelkiego stanu tak chrześcijanom wszelkiego nabożęstwa iako i Żydom kupcom, rzemieślnikom, kramarzom, szynkarzom i jakąkolwiek potsciwego Powołania y Kondycyi osobom fundować się i budować”. 
W 1634 roku Krzysztof Radziwiłł wydał kolejny przywilej na prawa miejskie Orli. Według inwentarza z roku następnego w mieście było 155 placów, z których 42 należały do Żydów. Opis z 1635 roku przytacza nam ich imiona i nazwiska. Wiemy, że wówczas w Orli funkcjonowała szkoła żydowska, która posiadała dwa domy przy ulicy Narewskiej.

Największe skupisko ludności żydowskiej znajdowało się przy czterech połaciach Rynku oraz ulicy Dwornej. Żydzi pełnili przy dworze radziwiłłowskim w Orli różne funkcje administracyjne i gospodarcze. W 1660 roku administratorem był Izaak Has, zaś ogrodnikiem Żyd Hirs.
Sprzyjające warunki do osiedlania się Żydów spowodowały, że w 1663 roku stanowili oni prawie połowę ludności, liczącego około ośmiuset mieszkańców, miasta.
„Okresem prosperity dla orlańskich Żydów był XVIII wiek – pisze w folderze „Orla. Łączy nas pamięć” autor Wojciech Konończuk. – Orla stała się wówczas obok Tykocina jednym z najważniejszych ośrodków handlowych na Podlasiu. Kupcy orlańscy utrzymywali bezpośrednie kontakty z wieloma miastami w Rzeczpospolitej i poza jej granicami, m.in. z Wrocławiem, Królewcem i Frankfurtem nad Odrą. W odległym o sześćdziesiąt kilometrów Mielniku nad Bugiem posiadali własny statek handlowy, wykorzystywali sieć rzeczną jako niezawodny szlak handlowy”.
O znaczeniu orlańskich Żydów świadczy budynek synagogi. Obecna synagoga, należąca do najpiękniejszych tego typu obiektów w Polsce, była żydowskim miejscem modlitw od samego początku. Przekaz, mówiący że była niegdyś zborem kalwińskim, nie ma potwierdzenia w źródłach. Owszem, Krzysztof Radziwił ufundował w Orli kalwiński zbór, był on jednak drewniany i stał w obrębie dworu, naprzeciwko zamkowej cerkwi św. Jana Teologa (teren obecnej szkoły podstawowej).
Synagoga orlańska stanowiła centrum gminy żydowskiej. W 1765 roku wraz z okolicznymi wsiami liczyła 1358 wyznawców religii mojżeszowej i była dwukrotnie większa od gminy białostockiej. Do 1795 roku Orla była najważniejszych skupiskiem Żydów w tej części ziemi bielskiej. W sąsiednich miastach królewskich – Bielsku, Kleszczelach i Narwi – obowiązywał bowiem oficjalny zakaz ich osiedlania. W 1807 roku na 1586 mieszkańców Orli starozakonnych było 1102.

Spis podatników z 1803 roku pokazuje nam zajęcia, którymi parali się orlańscy Żydzi. Najwięcej wśród nich było kramarzy, kupców, słodowników i piwowarów, szynkarzy (karczmarzy), rzeźników, golibrodów i szewców. Przywódcą duchowym był rabin Szopsa, a nad oświecaniem młodych ludzi czuwało aż 33 nauczycieli.
W mieście często organizowano targi, podczas których spotykała się ludność z całej włości orlańskiej, aby zaopatrzyć się w narzędzia pracy, żywność, drewno czy przedmioty zbytku. Najbardziej intratnymi towarami dla kupców były świeże i solone ryby, cebula, szkło, tytoń i anyż. Za te towary pobierano największe opłaty targowe. Najmniejsze targowe trzeba było zapłacić za wóz drewna, kopę ogórków, wóz węgla drzewnego, wóz bron albo desek.
W 1847 roku Orlański Okręg Bożniczy liczył 4436 wyznawców religii mojżeszowej, w tym ponad tysiąc mieszkających w Bielsku, nie posiadających własnego kahału.
Licząca w 1867 roku 1375 mieszkańców Orla z każdym rokiem stawała się miastem o coraz większej przewadze ludności żydowskiej. Paweł Bobrowski twierdził, że Żydów było w tym czasie w Orli około 91 proc., chociaż liczba ta wydaje się zawyżona. Niewątpliwie kształtowali oni ówczesny krajobraz kulturowy miasta. Wielka synagoga i szkoła talmudyczna tętniły życiem. Żydzi opanowali handel w mieście i włości. Na ulicy Narewskiej i przy Rynku rozbrzmiewał głównie język jidysz. Inaczej było tylko w czasie dni targowych oraz większych świąt prawosławnych, kiedy ulice miasta zapełniały setki białoruskich włościan z okolicznych wsi.
Kultura żydowska przenikała również do białoruskich domów w Orli. W rodzinach prawosławnych nierzadko można było spotkać starotestamentowe imiona Abraham, Samuel, Izajasz. W sobotę, gdy życie w Orli praktycznie zamierało, również mniejszość prawosławna starała się nie naruszać świątecznej atmosfery sąsiadów. Wiele rodzin żydowskich w soboty wynajmowało chrześcijan do prac gospodarskich, nawet do rozpalania w piecu. Stałe kontakty z Żydami pozwoliły wielu Białorusinom na dobre opanowanie języka jidysz.
W 1900 roku teren dawnej włości orlańskiej wraz z miastem zamieszkiwało 7111 mieszkańców. Początek XX wieku sprzyjał dalszemu wzrostowi liczby mieszkańców. Do Orli dochodziły w tym czasie zatrważające wieści o rewolucji 1905 roku i żydowskich pogromach w Białymstoku.

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)

Doroteusz Fionik


Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token