Numer 1(415)    Styczeń 2020Numer 1(415)    Styczeń 2020
fot.
Dwanaście lat dbał o diecezję
Andrzej Charyło
- Pięćdziesiąt lat temu, 22 stycznia 1970  roku, w soborze katedralnym św. Marii Magdaleny w Warszawie odbyła się chirotonia biskupia mojego rodzonego brata, archimandryty Aleksego – wspomina 85-letni Konstanty Jaroszuk. – Mój ojciec Włodzimierz Jaroszuk i matka Maria z domu Koziulko pochodzili z Werpola, niewielkiej miejscowości w powiecie siemiatyckim na Podlasiu. Rodzice mieli czterech synów – Aleksandra, Jana, Konstantego i Piotra.
Najstarszy z braci, przyszły biskup, urodził się 16 marca 1925 roku we wsi Borysowszczyzna. We wczesnej młodości wyjechał do Białegostoku, gdzie pracował jako krawiec. Jednocześnie pełnił funkcję subdiakona przy biskupie białostockim i gdańskim Tymoteuszu (Szretterze) podczas nabożeństw w soborze św. Mikołaja Cudotwórcy.
W cerkwi katedralnej doświadczył wiele życzliwości i wsparcia ze strony proboszcza o. protoijereja Wiaczesława Rafalskiego, protodiakona Leoncjusza Mironowicza, który urodził się w Werpolu, i dyrygenta chóru Piotra Domanczuka. Ożenił się z Anną Gierasimiuk z kolonii Krupniki w gminie Choroszcz.

Potem rozpoczął zaocznie naukę w Prawosławnym Seminarium Duchownym w Warszawie, które ukończył w 1957 roku. Zamieszkał w metropolitalnym domu studenta przy soborze św. Marii Magdaleny w Warszawie, gdyż w stolicy kontynuował edukację w Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej. Studia ukończył w 1963 roku obroną pracy magisterskiej na temat mistycznych elementów nauki o kapłaństwie w dialogu „O kapłaństwie” św. Jana Chryzostoma i w dziele „O hierarchii kościelnej” Pseudo-Dionizego Areopagity.
Po rozstaniu z żoną został mnichem, przyjmując imię Aleksy. 18 października 1964 roku we Wrocławiu biskup wrocławski i szczeciński Bazyli (Doroszkiewicz) wyświęcił go na kapłana.
Były to trudne czasy. Hierarcha z duchownym odwiedzał okoliczne miejscowości w poszukiwaniu prawosławnych. W ten sposób powstawały kolejne parafie. O. Aleksy pełnił posługę w diecezji wrocławsko-szczecińskiej w Żmigrodzie, Lipinach, Torzymiu, Michałowie i Zimnej Wodzie. Pielgrzymował do ławr w Poczajowie i Zagorsku, monasterów w Krzemieńcu i Pieczorach.
17 grudnia 1969 roku sobór biskupów wybrał go na biskupa lubelskiego, wikariusza diecezji warszawsko-bielskiej.
1 stycznia 1970 roku biskup wrocławski i szczeciński Bazyli hieromnichowi Aleksemu nadał godność archimandryty.
Po trzech tygodniach, 22 stycznia, podczas Liturgii, odbyła się jego chirotonia biskupia, której udzielili arcybiskup łódzki i poznański Jerzy (Korenistow), pełniący obowiązki locum tenens metropolii warszawskiej, a także biskup wrocławski i szczeciński Bazyli i biskup białostocki i gdański Nikanor (Niesłuchowski).
Władyka Aleksy 26 stycznia został tymczasowo zarządzającym diecezją wrocławsko-szczecińską. 23 czerwca 1971 roku otrzymał tytuł biskupa wrocławskiego i szczecińskiego. Jego poprzednikami na katedrze byli biskup Michał (Kiedrow) w latach 1948-1951, arcybiskup Makary (Oksijuk) w latach 1951-1953, arcybiskup Stefan (Rudyk) w latach 1953-1961 oraz arcybiskup Bazyli w latach 1961-1970.

– Biskup Aleksy przez dwanaście lat dbał o diecezję. Był sprawiedliwym, uczciwym człowiekiem. We Wrocławiu miał trudne życie, ponieważ tam prawie niczego nie było. Trwał remont poewangelickiej świątyni. Wielokrotnie odwiedzaliśmy go, jeżdżąc ponad pięćset kilometrów pociągiem jadącym z Brześcia do Wrocławia. Władyka przyjeżdżał dość często w swoje rodzinne strony – mówi Eugenia Jaroszuk, żona Konstantego.
W 1971 roku przyłączono do diecezji województwo opolskie.
18 kwietnia 1982 roku hierarcha otrzymał godność arcybiskupa.
– W styczniu 1982 roku zdiagnozowano u niego nowotwór wewnątrzczaszkowy. Wiele miesięcy spędził w szpitalu. Przed śmiercią powiedział mi, że chciałby, aby go pochowano na Świętej Górze Grabarce – wspomina brat władyki.
Arcybiskup Aleksy zmarł 24 września 1982 roku we Wrocławiu w wieku 57 lat. Jego ciało pochowano na cmentarzu w monasterze na Grabarce. Uroczystościom pogrzebowym przewodniczył ówczesny metropolita warszawski i całej Polski Bazyli.

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)

Andrzej Charyło
fot. archiwum
Konstantego Jaroszuka


Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token