Numer 1(415)    Styczeń 2020Numer 1(415)    Styczeń 2020
fot.
Uśmiech przedszkolaka
Natalia Klimuk
Czego potrzebują przedszkolaki? Na pewno przestrzeni i dobrej atmosfery. Przestrzeń do zabawy, nauki, ruchu, maluchom  potrzebna jest jak tlen. Świetnie wyposażone przestrzenne sale, światło dzienne wpadające przez wiele okien, dużo miejsca na prezentowanie dziecięcych osiągnięć – to oferują „Aniołki”, czyli niepubliczne przedszkole działające przy parafii prawosławnej Świętego Ducha w Białymstoku. Od 2017 roku prowadzi je, w przyjaźnie dla najmłodszych zaadaptowanych pomieszczeniach parafialnego domu, Bractwo św. Atanazego Brzeskiego w partnerstwie z parafią.

Te ściany wypełnia dobra atmosfera. Przyjazna, pełna wyrozumiałości dla pomysłów rodzących się w małych główkach i spokoju, który wzrasta w rodzicach, gdy wiedzą, że powierzyli swoje dzieci dobrym i dobrze do opieki przygotowanym ludziom. „Aniołki” to wykwalifikowana kadra.
Poza nauczycielkami i ich pomocnikami także ta bardziej wyspecjalizowana, jak psycholog i logopeda, którzy swoje zajęcia prowadzą na miejscu. To zajęcia dodatkowe naukowe, taneczne, plastyczne, z programowania. Jest i catering, uwzględniający różne potrzeby dietetyczne.
Starsi poprzez zabawę mogą się tu uczyć języków narodowych – rosyjskiego, białoruskiego, ukraińskiego, a także angielskiego. Jest religia prawosławna i katolicka, bo społeczność „Aniołków” jest odbiciem realnego życia, dlatego tworzą ją dzieci różnych wyznań.
W 2019 roku dodatkową atrakcją dla  dzieci z grupy starszaków w połączeniu z chórem dziecięcym parafii było wystąpienie w Operze i Filharmonii Podlaskiej na wieczorze kolęd prawosławnych.

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)

Natalia Klimuk
fot. Anna Radziukiewicz

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token