Numer 2(416)    Luty 2020Numer 2(416)    Luty 2020
fot.Andrzej Charyło
Cerkiew dyskryminowana
rozmawia Andrzej Charyło
Andrzej Charyło: – Jesteśmy świadkami wielu przykrych zjawisk w światowym prawosławiu. Zachodzą procesy, które destabilizują eucharystyczną jedność i eklezjalną wspólnotowość. Konflikty nie sprzyjają działaniom, wspierającym kanoniczną Cerkiew prawosławną w Czarnogórze, która znalazła się w trudnej sytuacji.
Kosta Dojic: – To prawda. Wydarzenia ostatnich miesięcy w Czarnogórze pokazują, że dochodzi do eskalacji konfliktu na tle wolności wyznaniowej. Niemal komiczne uwagi Trumpa na temat Czarnogóry brzmią teraz proroczo: „Czarnogórcy to bardzo silni ludzie, mogą stać się agresywni”. Obecnie w Czarnogórze obserwujemy kryzys związany z przestrzeganiem praw i wolności religijnych. Ponieważ spór dotyczy Cerkwi prawosławnej, zachodnie media podejrzewają w nim wpływy rosyjskie. Z kolei prorosyjskie media wskazują na spisek Zachodu przeciwko cywilizacji prawosławnej. Myślę, że chodzi tu o coś innego. Konflikt jest podręcznikowym przypadkiem typowej, domowej, bałkańskiej bójki, która zawsze wybucha jako pośrednia konsekwencja wszystkich tajnych gier geopolitycznych. Często nie dyskutuje się o tym, w jaki sposób przystąpienie Czarnogóry do NATO, choć pośrednio, przyczyniło się do tej sytuacji. Gry geopolityczne na Bałkanach są trudną codzienną rzeczywistością, dotyczą prawdziwych ludzi, ich życia, losu. W 2017 roku Sojusz Północnoatlantycki przyjął kolejne, dwudzieste dziewiąte, państwo członkowskie, rządzone przez jeden z najtrwalszych i skorumpowany reżim w Europie, do swojego klubu dżentelmenów. W pewnym sensie było to ciche rozgrzeszenie z poprzednich grzechów, popełnionych przez reżim czarnogórski, który potraktował to jako przyzwolenie na kontynuowanie działań przeciwko praworządności i powszechnym prawom człowieka.

– Przykładem tego jest ustawa uchwalona 27 grudnia 2019 roku i podpisana dzień później przez prezydenta Czarnogóry Mila Đukanovicia?
– Tak, gdyż nowe prawo poddano pod głosowanie bez przyjęcia wszystkich odpowiednich zaleceń komisji weneckiej, ignorując krytykę światowych przywódców religijnych i społeczności międzynarodowej. Ustawę przyjęła wprawdzie większość parlamentarna, naruszając jednak zasady parlamentaryzmu. Głosowanie odbyło się w nocy, o godzinie 2.30. Opozycjoniści rozpoczęli przepychanki w parlamencie i zostali aresztowani, choć chroni ich immunitet. Wszystkie 253 poprawki zostały odrzucone, w tym także proponowane przez kanoniczną Cerkiew prawosławną. Jednocześnie wprowadzono zmiany w ustawie, aby zapewnić ochronę innych wspólnot religijnych w kraju – Kościoła rzymskokatolickiego i wspólnoty islamskiej – poprzez przedłużenie ważności wcześniejszych umów podpisanych między rządem a tymi wspólnotami. W konsekwencji chroni to ich prawa własności, ciągłość prawną i umożliwia zwrot mienia. Pomimo wielu publicznych apeli w poprzednich latach o podpisanie podobnych umów z Serbską Cerkwią Prawosławną, rząd nigdy nie wykazywał chęci, aby to uczynić. W ten sposób największa wspólnota religijna w kraju stała się jedyną grupą, narażoną na dyskryminację zgodnie z obowiązującym prawem.

– W jaki sposób zareagowało czarnogórskie społeczeństwo?
– W całym kraju wybuchły spontaniczne protesty i blokady dróg. Z inicjatywy Cerkwi jeszcze przed uchwaleniem ustawy odbyło się nadzwyczajne spotkanie przedstawicieli Cerkwi z rządem, podczas którego Cerkiew zaproponowała przełożenie głosowania i dodanie kilku poprawek. Wszystkie propozycje zostały jednak odrzucone. Duchowni zostali pobici, młodych ludzi aresztowano, wobec protestujących wiernych policjanci stosowali metody siłowe, przed drzwiami głównej katedry prawosławnej rozpylono gaz łzawiący. Obecnie wymaga się od Cerkwi zmiany nazwy. Nielegalne jest „obrażanie” kogokolwiek w kazaniach. Nie ma wolności słowa. Organizowanie szkół podstawowych przez wspólnoty religijne jest nielegalne. Zniknęło domniemanie niewinności wobec Cerkwi, która jednocześnie musi się zrzec swego wielowiekowego dziedzictwa. Krótko mówiąc, obecny prezydent Czarnogóry oficjalnie stał się Henrykiem VIII (1491-1547) na Bałkanach.

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)

fot. spzh.news

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token