Numer 2(416)    Luty 2020Numer 2(416)    Luty 2020
fot.Andrzej Charyło
Dwie deski lub pusta rama
Paweł Krysa
Na grudniowym posiedzeniu Sejmu kilka posłanek lewicy wypowiedziało się przeciwko obecności krzyża w sali parlamentarnej. Jedna z nich nazwała go nawet „dwiema zbitymi deskami”, których nie życzy sobie oglądać. Szef klubu oraz kilku innych posłów przepraszali za te słowa. Wydarzenie opisywały wszystkie media, więc nie ma sensu ponowne powielanie newsów. Uważam jednak, że są powody, dla których warto do nich wrócić, ale już tak na spokojnie, po ochłonięciu, bez emocji. Tym bardziej, że kilka dni później w jednym z wiodących tygodników opinii w naszym kraju czytam słowa Ludwika Stommy, dotyczące Bożego Narodzenia, które trochę ranią, pomijając nawet fakt, że felietoniście wolno więcej, bo ten gatunek dziennikarski ma przecież swoje prawa. Ranią, bo Stomma to felietonista pierwszej wody, a jego bożonarodzeniowe ustyskiwania bzdurne jakieś takie, ponieważ gdyby przeczytał pierwszą lepszą książkę teologiczną, nie napisałby tego co napisał.
I smutno się tak jakoś zrobiło przed tymi świętami, bo chyba te wszystkie słowa nie padły przypadkowo w tym właśnie okresie. I nawet jeśli założyć, że były adresowane przede wszystkim do znienawidzonej przez autorów narodowo-klerykalnej części naszego społeczeństwa, to i tak niewiele to zmienia. Bo dotknęły wszystkich chrześcijan, nie tylko adresatów. Przykro i niefajnie. 
Z drugiej strony wypowiedzi te świadczą o tym, że mimo wszystko jakaś tolerancja w tym kraju jeszcze istnieje, bo proszę sobie wyobrazić, co by się działo w większości krajów muzułmańskich, gdyby tam ktoś publicznie obraził islamskie świętości albo w Jerozolimie dotkniętej obrazą judaistyczną.

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)



Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token