Numer 2(416)    Luty 2020Numer 2(416)    Luty 2020
fot.Andrzej Charyło
Bury Bandera
Paweł Krysa
Wielkie oburzenie na łamach oficjalnych i prawicowych mediów. Protestuje ambasada RP w Kijowie, protestują czynniki rządowe, samorządowe, osoby prywatne i organizacje. Powodem, huczne obchody na Ukrainie święta z okazji kolejnej rocznicy urodzin Stepana Bandery, stawianie mu pomników, gloryfikacja. Przypomina się więc jego skrajnie brunatno-nacjonalistyczne poglądy, sympatie dla hitlerowców, wreszcie rzeź wołyńską.
Z polskiego punktu widzenia czyny to co rzecz jasna haniebne i niedopuszczalne. Na marginesie warto jednak dodać, że tak samo haniebnie postrzega problem większość Ukraińców, gdyż Bandera to bohater przede wszystkim, by nie rzec wyłącznie, Ukrainy bardzo zachodniej, raskolniczej, często unickiej, która w takich osobach, niestety, poszukuje swojej narodowej tożsamości.
Natomiast na prawdziwą kpinę zakrawa fakt, że te same, tak święcie oburzone, polskie środowiska od wielu lat gloryfikują (na granicy wręcz sakralizacji) rodzimych „bohaterów”, których charakteryzowały dokładnie takie same skrajnie nacjonalistyczne poglądy i takież samo postępowanie. Co prawda, sława Bogu, Bury, Ogień czy Łupaszka aż tylu ofiar co Bandera na swoim sumieniu nie mają, ale to tylko dlatego, że okoliczności im na to nie pozwoliły. Sposób myślenia natomiast – identyczny.

Paweł Krysa

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)



Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token