Numer 2(416)    Luty 2020Numer 2(416)    Luty 2020
fot.Andrzej Charyło
Nigdy nie narzekał
Natalia Klimuk
Przed rokiem, 1 stycznia, odszedł do Pana o. Jarosław Maksimiuk, proboszcz parafii prawosławnej w Łobzie, w województwie zachodniopomorskim. Miał 42 lata. Odszedł nagle, za wcześnie. Urodził się w Sokółce, mieszkał z rodzicami w Krynkach. Tu do cerkwi przychodził z  rodzicami Ireną i Konstantym, stąd dołączał do sokólskiej pielgrzymki na Świętą Górę Grabarkę. Miał marzenie. Chciał być batiuszką. Ukończył seminarium duchowne. Z rąk arcybiskupa wrocławskiego i szczecińskiego Jeremiasza w 2003 roku przyjął święcenia diakońskie, później kapłańskie. Został proboszczem parafii św. Jerzego w Łobzie.
Garstka wiernych, duże oddalenie od innych parafii, konieczność podjęcia świeckiej pracy i pewnie garść innych trosk, o których nie wiemy, bo o. Jarosław nie narzekał. Miał w sobie wewnętrzną, głęboką radość. Był wolny od tak znanej, co tu kryć i duchownym, i świeckim, przypadłości narzekania. Może dlatego Bóg zabrał go w tak młodym wieku?
Podczas pogrzebu w Łobzie władyka Jerzy, arcybiskup wrocławski i szczeciński, mówił, że niewielu z nas byłoby w stanie sprostać wyzwaniom  i przeciwnościom, jakim podołał zmarły. W tym samym duchu mówił i podczas Liturgii rocznicowej, w cerkwi w Krynkach, gdzie batiuszka Jarosław został pochowany:

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)

Natalia Klimuk

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token