2017 II 27 Nieznany portret Kseni Peterbusrskiej

Portret olejny Kseni Petersburskiej odnaleziono w zbiorach Ermitażu. Zdaniem badaczy to jedyny wykonany za życia wizerunek niebiańskiej opiekunki Sankt Petersburga. Praca została odrestaurowana i wystawiona w publicznej strefie konserwatorskiego ośrodka Ermitażu „Stara wieś” – doniosły Izwiestija.
– Kiedy w muzeum są tak wielkie zbiory, to naturalne, że niektóre z przedmiotów nie od razu wchodzą do naukowego obiegu. Podczas systematyzacji zasobów zatrzymaliśmy się na portrecie, na który wcześniej nikt nie zwracał specjalnej uwagi – powiedział pracownik naukowy muzeum Dymitr Gusiew.
Nieduże płótno trafiło do Ermitażu z rozwiązanego przed wojną historyczno-gospodarczego oddziału Rosyjskiego Muzeum. Tam z kolei przywiózł go w 1930 roku z Cmentarza Smoleńskiego kolekcjoner Fiodor Morozow. Podczas badań laboratoryjnych przeprowadzonych w Ermitażu – zwłaszcza chemicznej analizy podkładu – okazało się, że obraz został namalowany na przełomie XVIII i XIX wieku.
– Widać, że o portret dbano, otaczano czcią. W warstwie farby było bardzo dużo sadzy i oparzelizny, to znaczy, że przed obrazem stała świeca albo lampka oliwna. Nim płótno trafiło do muzeum, niejednokrotnie oczyszczano je z nagromadzonego brudu, odświeżano nowymi farbami, a nawet dokonywano pewnych zmian – powiedział konserwator Mikołaj Malinowski. – Okazało się, że później ktoś wydłużył białą koszulę, powiększył Kseni plecy i zmienił uczesanie, czyniąc je bardziej kobiece – na najwcześniejszej warstwie widoczny jest kontur wcześniejszej krótszej fryzury. Przy oczyszczeniu wizerunku pojawiła się siwizna. Ciekawe, że oblicze świętej namalowane jest wyraźnie, a tło – pierś z krzyżem i koszula – w sposób bardziej umowny.
Portret został sporządzony pewnymi pociągnięciami, za jednym zamachem – uważa Mikołaj Malinowski. – Najprawdopodobniej artysta przenosił rysy Kseni, kiedy siedziała. W każdym bądź razie portret jest zindywidualizowany, to nie fantazja i nie uogólnienie. Oczy artysty widziały tego, kogo przedstawił – powiedział konserwator
oprac. Ałła Matreńczyk