Home > Artykuł > W ręku Pana jestem narzędziem…

W ręku Pana jestem narzędziem…

Czterdzieści lat później, również w katedrze metropolitalnej św. Marii Magdaleny w Warszawie, me-
tropolita Sawa przewodniczył Liturgii. Hierarsze asystowali wszyscy hierarchowie Cerkwi w Polsce oraz metropolita smoleński Izydor wraz z duchowieństwem.
Po Liturgii odsłużone zostało nabożeństwo dziękczynne, w trakcie którego dziękowano Bogu za minione lata życia i służby Bogu i ludziom. Proszono o zdrowie, siły fizyczne oraz błogosławieństwo na kolejne lata oddanej służby.

Po Liturgii metropolita Sawa mówił ze wzruszeniem:
– Po przybyciu do stolicy, w latach pięćdziesiątych, cerkiew metropolitalna stała się miejscem, w którym kształtowało się moje życie duchowe, młodego człowieka zagubionego wśród doświadczeń wojny i trudnych czasów powojennych. Przyjechałem do Warszawy z Chełmszczyzny, doświadczonej burzeniem świątyń prawosławnych i likwidowaniem prawosławia. Moja, uboga, ale droga mojemu sercu świątynia w Śniatyczach została zamknięta. Chodziłem wokół niej, jako chłopiec, nie rozumiejąc co się stało, dlaczego nie można było w niej się modlić. Moje serce było rozdarte. Właśnie tu, w Warszawie, w tej świątyni odnajdywałem stopniowo spokój duszy i wewnętrzną równowagę. Niezbadane są drogi Pańskie. Bóg tak chciał, że cerkiew ta stała się moją katedrą metropolitalną, w której już dwadzieścia jeden lat sprawuję Liturgię służącą uświęceniu człowieka.
Nie zabrakło podziękowań, przede wszystkim Bogu, za radości, smutki i doświadczenia: – Rękę Pańską odczuwałem na sobie w najtrudniejszych momentach mojego pasterzowania. W swoim życiu biskupim starałem się troszczyć o zachowanie prawdy, pamiętając słowa mądrego Salomona: Do śmierci zmagaj się o prawdę, a Pan Bóg będzie walczył o Ciebie (Mdr 4,32). Prawda bowiem jest największą wartością naszego bytu, starałem się świadczyć ją nawet wówczas, kiedy otoczenie miało inne poglądy. Chrystusowi poświęciłem całe swoje życie, dlatego nie oglądałem się wstecz – wierzyłem i czułem, że Pan nie odstępuje ode mnie i pozostaje. W ręku Pana byłem i jestem narzędziem, którego używa dla dobra swej Cerkwi. W tym działaniu, jako człowiek, odnajduję siłę, moc, wytrwałość do pracy w Winnicy Pańskiej.

Władyce życzono dobrego zdrowia oraz dalszej owocnej służby pierwszego hierarchy polskiego prawosławia.
Mnogaja lieta Wielce Błogosławiony Władyko!

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)

o. Łukasz Koleda
fot. Jarosław Charkiewicz
archiwum warszawskiej
metropolii prawosławnej
(za orthodox.pl)

Odpowiedz