Home > Artykuł > Kronika Michała Bołtryka

Kronika Michała Bołtryka

Barbara Piwnik, sędzia Sądu Okręgowego Warszawa Praga, minister Sprawiedliwości i prokurator generalny w latach 2001-2002, o procedurze powoływania sędziów Sądu Najwyższego: „Nie jest dobrym rozwiązaniem, że w Sądzie Najwyższym mogą zasiadać czterdziestolatkowie z dziesięcioletnim stażem np. na stanowisku prokuratora. Odpowiedzmy sobie, czy chcemy mieć sędziów Sądu Najwyższego, których w wieku 65-70 lat będzie się wysyłać w stan spoczynku, czy takich, którzy przekroczyli ten wiek i boją się tylko sądu boskiego, nie oczekując kolejnych zaszczytów zawodowych? Zasiadanie w Sądzie Najwyższym należy proponować osobom o uznanym autorytecie, np. sędziom, pracownikom nauki czy adwokatom ze względu na ich wielki dorobek, doświadczenie, osiągnięcia zawodowe, cechy charakteru. Gdy propozycję przyjmą, powinna ruszać procedura powołania na stanowisko. Wtedy głos Sądu Najwyższego miałby taką wagę, że nikt nie śmiałby go podważyć”.

Profesor Czesław Skowronek o „nowej polityce historycznej”: „Jako profesorowie mieliśmy obowiązek (chyba w 2007 roku) składać deklaracje, że nie współpracowaliśmy ze służbami bezpieczeństwa PRL.Lustracja obejmowała szeroki zakres osób pełniących różne funkcje. Jak wytłumaczyć ten fakt w konfrontacji z doświadczeniami II Rzeczypospolitej? W pierwszych latach II RP podstawowy trzon kadry dowódczej wojska polskiego stanowili generałowie i oficerowie, którzy stopnie wojskowe uzyskali w trzech armiach zaborczych – rosyjskiej, niemieckiej i austriackiej. W odrodzonej ojczyźnie znaleźli odpowiednie miejsce i żaden organ nie dokonywał ich lustracji. (…) Nowa polityka historyczna, tak intensywnie uprawiana przez IPN, który według opinii większości wybitnych polskich historyków powinien być dawno zlikwidowany, degraduje zasługi polskich formacji wojskowych walczących na wszystkich frontach drugiej wojny światowej – na Zachodzie, a zwłaszcza na Wschodzie, a także armii podziemnych w kraju (AK, BCh, AL). Na piedestał zostali wyniesieni „wyklęci”. Nie neguję zasług niektórych z nich w okresie okupacji hitlerowskiej, ale trzeba także widzieć „bandyckie zasługi”. Czy mogą oni stanowić fundament moralny, na którym oparta jest wolna Polska?”.

Mamy w Polsce ogromny problem otyłości i wskazuje on na tendencję rosnącą. A wiadomo, że istnieje prosta zależność między wydolnością fizyczną a czasem trwania życia. Osoba, która jest niewydolna fizycznie, żyje krócej średnio pięć lat. Z badań wynika, że co trzeci Polak się nie rusza. Nawet nie chodzi na spacery. Nieaktywni są głównie mieszkańcy wsi i mniejszych miast, o niższym wykształceniu, a także wskazujący niższe dochody. Polska, jeśli chodzi o aktywność fizyczną obywateli, tkwi wyraźnie poniżej europejskiej średniej, która wynosi 71 proc. aktywnych obywateli. Wśród państw członkowskich UE zajmujemy szóstą lokatę od końca – wyprzedzamy tylko Portugalię, Maltę, Włochy, Rumunię i Bułgarię, gdzie średni odsetek osób aktywnych wynosi 51 proc. Podobny do polskiego poziom aktywności fizycznej notuje się w Grecji i Hiszpanii, a liderzy – Finlandia, Dania, Holandia i Szwecja – mają średni wynik na poziomie 94 proc. (…) Główną przyczyną „bezruchu” Polaków jest brak motywacji i nieprawidłowa postawa wobec własnego zdrowia – uważa Janusz Dobosz z Narodowego Centrum Badania Kondycji Fizycznej warszawskiej AWF.

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)

Warto przeczytać
KRONIKA MICHAŁA BOŁTRYKA
Kronika Michała Bołtryka
Kronika Michała Bołtryka
Kronika Michała Bołtryka

Odpowiedz