Home > Artykuł > Skrucha oczyszcza dusze

Św. Andrzej prawdopodobnie napisał „Wielki kanon pokutny” pod koniec swojego życia jako arcybiskup Krety – mówił 26 lutego w ramach cyklu „Środy supraskie” biskup Andrzej, przybliżając znaczenie utworu w pokutnej drodze naszej wędrówki do Boga. Żył w szóstym wieku. Z Krety wybrał się statkiem do Konstantynopola. Zmarł w drodze powrotnej. Jego ciało pogrzebano na jednej z wysp Morza Egejskiego, Nikieliki.

Św. Andrzej zgłębił Stary i Nowy Testament. Znajomość Pisma Świętego znalazła odbicie w Kanonie, który ma przede wszystkim uświadomić człowiekowi, że jest grzeszny i przewinił wobec Boga. Ale uświadomienie sobie grzechów nie oznacza utraty nadziei na to, że Pan nam je wybaczy. Pokajanije w Cerkwi nie ma nic wspólnego z beznadzieją – podkreślał hierarcha. – Bóg nie chce nas nieomylnych i bezgrzesznych. Bo takich ludzi na ziemi nie ma. Pan oczekuje na skruszonych grzeszników.
Wielki Kanon składa się z 250 troparionów. Tropariony mają nas doprowadzić do skruchy, oczyszczenia duszy i powrotu do Boga.
Kanon ma pomóc wejść w atmosferę skruchy. Do tego potrzebne jest wyciszenie, hezychia. Jego autor musiał być sam człowiekiem wielkiej skruchy – podkreślał władyka.
Są grzechy znane i nieznane, świadome i nieuświadomione. Często nie zdajemy sobie sprawy, jak głęboko zakorzenił się grzech w naszej duszy. Dlatego prosimy, by Pan zmiłował się nad nami słowami modlitwy kanonu, które w nim powtarzają się nieustannie: Pamiłuj mia Boże, pamiłuj mia.
Skruchę powinniśmy okazywać nie tylko wobec Boga, ale i siebie nawzajem. Tu władyka odwołał się do duchowej rozmowy, jaką miał z pewnym mężczyzną:
– Czy prosisz swoją żonę o przebaczenie? – zapytałem go.
– Nie, ale mam swoje sposoby, by to wyrazić.
– Nie ma takich sposobów. Słowa „przebacz mi” to jedyny sposób, by poczuć w sobie przypływ pokory.
– Nie poczuję żadnej pokory, gdy wypowiem te słowa.
– Wypowiadaj te słowa nawet wtedy, gdy nie czujesz pokory, często, a sam Bóg pomoże ci w jej uzyskaniu. Pokora przyjdzie do ciebie.
Kanon dzielimy na cztery części, by przeczytać go w ciągu czterech pierwszych dni Wielkiego Postu. Natomiast w piątym tygodniu czytamy go w całości w jednym dniu.

Kanon jest bardzo bogaty w treści. Przywołuje wiele biblijnych historii. Jego głównym tematem jest opis stanu grzechu, w którym znajduje się człowiek, żyjąc po upadku, wygnaniu z raju. Taki człowiek ma nieustanną potrzebę uwalniania się z grzechu. Skrucha bardzo nam pomaga w wychodzeniu z grzesznego stanu. Hierarcha zacytował drugi troparion z dziewiątej pieśni: „Pokazałem tobie, duszo, opowieść Mojżesza o stworzeniu świata, i poczynając od niej całe pisanie Testamentu, mówiąc o sprawiedliwych i nieprawych, ale z niego, o duszo, naśladowałaś tych drugich, a nie pierwszych, grzesząc przeciwko Bogu”.
Św. Andrzej ukazał grzech jako fakt zbiorowego odstępstwa od Boga, na przykład narodu izraelskiego, potrzebującego skruchy i nawrócenia, i jako odstępstwo indywidualne, człowieka kierującego się egoistycznymi pobudkami, swą wolną wolę przeciwstawiającego woli Bożej i dziedziczącego grzech pierworodny. Św. Andrzej większy jednak nacisk kładzie na grzech osobisty, przy czym siebie nazywa największym grzesznikiem. Zwraca się do własnej duszy, przypominając o jej grzesznym położeniu, choćby w pierwszym troparionie dziewiątej pieśni: „Rozum jest zraniony, ciało osłabło, duch choruje, słowo straciło moc, życie zamiera, koniec przy drzwiach, cóż przeto uczynisz, nieszczęsno duszo, gdy Sędzia przyjdzie badać twe czyny?”.
Niezbędne jest poznanie źródła grzechu i stopniowego jego ukorzeniania się. Powodem grzechu są zabójcze, skryte myśli, które podstępnie przenikają całą duszę i ciało. W jaki sposób grzech przenika? Rodzi się w myślach. Przenika do słów i ostatecznie do czynów. Grzech niesie człowiekowi wyobcowanie, oddala od Boga, przerywa z Nim łączność. Następuje utrata łaski Bożej. Tak się właśnie stało z Adamem i Ewą, którzy dopuszczając grzeszne myśli ostatecznie sami zapragnęli stać się bogami.
Władyka cytował wiele troparionów Wielkiego Kanonu i podkreślał, że poprzez skruchę możemy wyjść z każdego grzechu. Zauważył też, że Wielki Kanon możemy czytać nie tylko podczas Wielkiego Postu, ale powracać do niego tak często, jak często potrzebuje tego nasza dusza, na przykład podczas przygotowania do spowiedzi.

Anna Radziukiewicz
fot. www.oca.org

Warto przeczytać
Zadano nam w końcu Wielki Post
Wiosna duszy
O poście

Odpowiedz