Home > Artykuł > Prawosławie na świecie

Atos
Modlitwy o obronę
przed pandemią
O wprowadzenie stanu wyjątkowego na półwyspie Atos poprosili mnisi i cywilna administracja Świętej Góry.
W ciągu ostatnich dni nawiedziły ją katastrofalne ulewy. Znaczna część monasterów, pustelni i kielii została odcięta od świata, deszcze uszkodziły bowiem drogi, zwłaszcza szosę łączącą Dafni ze stolicą „republiki mnichów”, Karies. Strat na razie nie oszacowano. Rozmiary klęski żywiołowej mają ocenić przedstawiciele greckiego ministerstwa obrony obywateli, których wizyta spodziewana jest w najbliższym czasie.
Mimo złej pogody mnisi obeszli krestnym chodem z ikoną Bogarodzicy „Dostojno jest” budynek Protatu – „rządu” Świętej Góry, modląc się o obronę przed pandemią koronawirusa.

Białoruś

Świętości obleciały kraj
z modlitwą o ustanie epidemii
Oblotu kraju z największymi białoruskim świętościami – kopią krzyża św. Eufrozyny Połockiej, Żyrowicką Ikoną Bogarodzicy a także relikwią Krzyża Świętego dokonał 2 kwietnia metropolita miński i zasławski Paweł. Na pokładzie samolotu razem z towarzyszącymi mu duchownymi modlił się o ustanie epidemii koronawirusa. Dzień wcześniej wezwał do tego wszystkich wiernych.

O dzwonach na Białorusi
Międzynarodowa konferencja poświęcona tradycjom cerkiewnego dzwonu na Białorusi odbyła się w końcu lutego w Mińsku. Przybyli na nią duchowni, wiodący białoruscy, rosyjscy i litewscy kampanolodzy. Swoim doświadczeniem podzielił się także starszy dzwonnik soborów Moskiewskiego Kremla i Świątyni Chrystusa Zbawiciela. Konferencja uświetniła 20-lecie szkoły dzwonników i 20-lecie profesjonalnego odrodzenia dzwonienia na Białorusi.
– Po wielu latach jedna z parafianek przyznała, że pewnego wieczoru wyszła ze znajdującego się nieopodal naszej parafii budynku, żeby popełnić samobójstwo – wspominał Igor Korestielow, proboszcz parafii Ikony Wszystkich Strapionych Radości w Mińsku. – Mroźny dzień, cisza. I nagle usłyszała dzwon. Zdziwiła się i poszła w jego kierunku. Zobaczyła naszą cerkiew, pałatkę, weszła do środka i od tej pory jest naszą parafianką. Oto jak ważne jest oddziaływanie dzwonu na duszę.
Mińska parafia jako jedna z pierwszych zaczęła odradzać sztukę dzwonienia.
Z błogosławieństwa o. Igora Korestielowa już w 1995 roku zostały otwarte kursy dla dzwonników. Z czasem kursy te przekształciły się w oddział dzwonników Mińskiej Szkoły Duchownej. Być może dlatego specjalne lekcje dzwonienia, które znalazły się w programie drugiego dnia konferencji, odbyły się właśnie w tej parafii.
Swoim doświadczeniem dzielił się Igor Konowałow, dyrektor muzeum dzwonów, starszy dzwonnik moskiewskiego Kremla i Świątyni Chrystusa Zbawiciela.
Pierwszego dnia konferencji wysłuchano wykładów o tradycji i symbolice dzwonienia, o utraconych i zachowanych dzwonach, o roli dzwonów w sztuce.
– Staramy się ukierunkowywać człowieka nie na dzwon, a na jego duchowe życie – podkreślił o. Ioann Zadorożin, dyrektor Mińskiej Duchowej Szkoły. – I wtedy dzwonienie będzie żywe, nie mechaniczne.
– Dźwięk dzwonów to nie tylko wezwanie na modlitwę – mówi o. Aleksander Czernych. – Przede wszystkim pobudza wiarę. Ludzie, którzy są poza murami cerkwi, dzięki jego dźwiękom przestąpią próg świątyni.
– Dzwon podnosi na duchu, dodaje otuchy – przyznaje Alesia Biełajczuk, mistrzyni Europy w kolarstwie, uczennica oddziału dzwonników Mińskiej Szkoły Duchownej. – Podzwonisz i wszystko wydaje się w porządku.


Chorwacja
Trzęsienie ziemi uszkodziło
cerkiewną polichromię
Trzęsienie ziemi nawiedziło 22 marca stolicę Chorwacji. Wskutek wstrząsów, najsilniejszych od 140 lat, mieszkańcy niektórych dzielnic Zagrzebia zostali bez wody i elektryczności. Biskupi katoliccy poinformowali, że zniszczeniu uległo zwieńczenie południowej wieży katedry w Zagrzebiu, ucierpiały także dwa inne kościoły.
Poważne uszkodzenia nie ominęły też soboru Przemienienia Pańskiego, należącego do prawosławnej metropolii Zagrzebia i Lubliany. Odpadła znaczna część polichromii, uszkodzeniu uległ wystrój cerkwi.
Sobór Przemienienia Pańskiego położony jest w samym centrum Zagrzebia.
Obecny budynek pochodzi z drugiej połowy XX wieku.
Serbska Cerkiew Prawosławna w Zagrzebiu liczy kilka tysięcy wiernych, w ostatnim spisie przynależność do narodowości serbskiej zadeklarowało 17 tys. mieszkańców.

Cypr

Akafist z balkonów
Tysiące prawosławnych mieszkańców Limassol wieczorem 3 kwietnia wyszło na balkony, żeby uczestniczyć w akatyście do Bogarodzicy. Z balkonów, ze świecami w rękach, przyłączyli się do modlitwy rozlegającej się z radiowych głośników. W cerkwiach bowiem, w związku z koronawirusem, mogli znajdować się jedynie duchowni, chórzyści i ponomar.
Do akatystu w tak niezwykłej scenerii doszło z inicjatywy grupy aktywistów, którzy wystąpili do wiernych z przesłaniem: „Wirus nie zwycięży nas, nie zachwieje naszą wiarą”. Inicjatywę pobłogosławił metropolita Limassol Atanazy.
Teraz Cypryjczycy przygotowują się do zaocznego udziału w nabożeństwach Wielkiego Tygodnia i Paschy.


Grecja
Pogrzeb bohatera
Pogrzeb narodowego bohatera Grecji Manolisa Glezosa (1922-2020) odbył się 1 kwietnia na Pierwszym Cmentarzu w Atenach. Otpiewanije i panichidę odsłużył arcybiskup Aten i całej Grecji Hieronim. Hierarcha podkreślił, że zmarły, znany ze swych lewicowych poglądów, poprosił o prawosławny pogrzeb jeszcze za życia.
Manolis Glezos regularnie spotykał się ze zwierzchnikiem greckiej Cerkwi, ostatnie rozmowy dotyczyły problemów, wywołanych niekontrolowaną imigracją do Grecji i krajów Unii.
Grek przyłączył się do ruchu oporu przeciwko włoskiej okupacji wysp Dodekanez i dyktatury Metaksasa już w wieku 17 lat. W nocy na 31 maja 1941 roku razem z towarzyszem Apostolosem Santosem zerwał zawieszoną nad Akropolem nazistowską flagę. Był to pierwszy akt sprzeciwu wobec nazistowskich okupantów w Grecji. Za ten czyn Charles de Gaullle nazwał Glezosa „pierwszym partyzantem II wojny światowej”.
Glezos przeszedł przez niemieckie i włoskie więzienia okupacyjne, w 1944 został aresztowany przez greckich kolaborantów. Po wyzwoleniu, znany ze swych komunistycznych przekonań, był dwukrotnie skazywany na śmierć, później wtrącany do więzienia. Jako wieloletni grecki parlamentarzysta prowadził aktywną działalność polityczną. W 1984 roku wygrał wybory do europarlamentu, po dwóch latach zrezygnował z mandatu. Wrócił na rodzimą wyspę, działając na rzecz jej mieszkańców.

Rosja

Sobór Bogojawleński w Jełochowie, Moskwa

Patriarcha
o epidemii koronawirusa
Do epidemii koronawirusa nawiązał w kazaniu wygłoszonym w dzień Błagowieszczenija w katedralnym soborze Chrystusa Zbawiciela patriarcha Kirył.
– Obchodzimy dzisiaj wielkie święto Zwiastowania Bogarodzicy. Jest to wydarzenie, które otworzyło nową erę w historii ludzkości, które legło u podstaw wielkich zmian. Dzisiaj nierzadko słyszymy słowo kryzys – ludzie wykorzystują to słowo, nie zawsze rozumiejąc jego pierwotne znaczenie. Kryzys to zmiana, w starożytności słowo to oznaczało zmianę, przy czym niekoniecznie na gorsze.
Żyjemy bez wątpienia w czasach kryzysu, a więc żyjemy w czasach zmiany. Co to za zmiana? Wielu obawia się o swoje życie, zdrowie i te obawy nie są bezpodstawne. Na całym świecie rozprzestrzenia się straszna infekcja, przy czym ogarnia ona nie oddzielne regiony czy kraje, a cały świat. (…)
Wszyscy powinniśmy się bardzo poważnie zastanowić, co oznacza ta globalna napaść? Co oznacza ta choroba, przed którą nie ma gdzie się skryć?
Bóg posyła choroby za karę albo dla poprawy, a często jedno związane jest z drugim. I bardzo ważne, żeby ta choroba, ten strach przed śmiercią, posłużyły wszystkim do poprawy. Powinniśmy uświadomić sobie prawdę, która jest oczywista dla człowieka, żyjącego według prawd wiary, ale absolutnie niezrozumiała dla ludzi niewierzących. Nadszedł czas, żeby się zastanowili! Jaka to prawda? Taka, że Bóg jest Stwórcą świata i od Niego zależy ludzki los.
Wydawało się, że olbrzymi rozwój nauki, który rozpoczął się w końcu XIX wieku, objął cały wiek XX i początek XXI, doprowadził do umocnienia autonomii człowieka, w tym także od Boga. Wszystko możemy, jesteśmy wielcy i silni, znaleźliśmy się w centrum świata, człowiek jest w centrum bytu. (…)
Antropocentryczna cywilizacja, wypierając Boga na peryferie bytu, popełniła straszny błąd. Dlaczego? Dlatego, że człowiek to przemijające zjawisko. Człowiek zmienia upodobania, zwyczaje, przekonania, nawet system moralnych wartości i w związku z tą zmiennością nie jest zapewnione duchowe dziedzictwo pokoleń, nie jest zapewniona pełnia ludzkiego życia. Tylko Bóg jest niezmienny, tylko w Bogu jest absolutna prawda i jeśli jest On w centrum ludzkiego bytu, to zadanie człowieka polega nie na tym, żeby walczyć z Bogiem i wyprzeć Go z centrum, ale żeby przyjąć Go do swego serca i rozumu i przez to stać się nowym człowiekiem, żyjącym według Bożego prawa, według tego prawa urządzającym swoje życie. (…)
Ileż jeszcze musimy doświadczyć, żeby uświadomić sobie prostą prawdę – wyrzeczenie się Boga natychmiast stawia w centrum bytu człowieka z jego niedoskonałościami, zmiennością, grzechami, preferencjami politycznymi, duchowymi, kulturalnymi? I nie można zjednoczyć rodzaju ludzkiego wokół tego nadczłowieka, bo zawsze znajdą się inni, którzy powiedzą: „Chcę być na jego miejscu”. Przecież historia uczy nas, że właśnie tak było. Historia zna krwawe przewroty, kiedy niektórzy liderzy, często porywający i charyzmatyczni, starali się zająć centralne miejsce w życiu ludzi, a potem znajdywali się inni, którzy ich obalali. (…)
Niech pomoże nam Pan zrozumieć ten kryzys, a lepiej powiedzieć, czas zmian, które powinny stać się zmianami na lepsze dla każdego z nas, dla naszego narodu, rodu ludzkiego. A jeśli nie skorzystamy z tej możliwości, po raz kolejny nastąpimy na grabie, jak mówi nasze przysłowie. Daj Boże, żebyśmy wszyscy dzisiaj nabrali mądrości, postarali się otworzyć serce i umysł na spotkanie z Bogiem.
Ikona toczy mirro

W zniszczonej cerkwi św. Arcystratega Michała we wsi Ursowo, należącej do parafii Objawienia Pańskiego w Waniewie, zaczęła wydzielać mirro XVIII-wieczna ikona Matki Bożej Znamienije. Zjawisko, które rozpoczęło się 8 lutego, powtarza się co kilka dni.
Ikonę tę przed trzydziestu laty odnalazł na strychu porzuconego domu pewien parafianin. Zwrócił uwagę na jej odwrotną stronę – tę z wizerunkiem Matki Bożej Nieupiwajemaja Czasza. Prosił bliskich, by po jego śmierci przekazali ikonę do cerkwi. Odszedł jesienią 2019 roku.

Biblia po osetyjsku
Biblia po osetyjsku ma zostać wydana z okazji obchodów 1100-lecia chrztu Alanii (Osetia Północna), poinformowała służba prasowa władykaukaskiej i alanskiej diecezji. W czerwcu 2020 roku tłumaczenie ksiąg Nowego Testamentu i kanonicznych tekstów Starego Testamentu na język osetyjski powinno dobiec końca. Wtedy rozpocznie się przygotowanie do druku. Projekt realizują Instytut Przekładu Biblii i Rosyjskie Stowarzyszenie Biblijne. Tłumacze i teologowie pracują nad nim 3,5 roku.
– To duża i skomplikowana praca. Trzeba doprowadzić do wspólnego mianownika dwie różne koncepcje tłumaczeń, nie mówiąc o kwestii technicznej, należy osiągnąć jednakowe brzmienie biblijnych terminów – podkreślił Wadim Ziżin z Rosyjskiego Towarzystwa Biblijnego.
Język osetyjski należy do podgrupy irańskiej języków indoirańskich, którymi mówi się na Kaukazie. Obecnie we Władykaukazie, gdzie mieszka ponad połowa ludności Północnej Osetii, jedynie 10-20 procent pierwszoklasistów włada rodzimym językiem.
Prezydent Rosji Władimir Putin wydał dekret o państwowych obchodach 1100-lecia chrztu Alanii. Z tej okazji planowane jest wyświęcenie cerkwi Aleksandra Newskiego, największej w północnokaukaskim rejonie.
Pierwsi Alanowie przyjęli chrześcijaństwo w II wieku.

Modlitwa o ustanie epidemii
Jutrznię z czytaniem akafistu do Bogarodzicy i dodatkową modlitwą o ustanie epidemii koronawirusa przed cudowną Ikoną Matki Bożej odprawił w przeddzień święta Pochwała Bogarodzicy w katedralnym soborze Moskwy patriarcha Kirył. Do wspólnej modlitwy przyłączyły się pozostające w domach tysiące wiernych, a przed jej rozpoczęciem patriarcha z ikoną objechał rosyjską stolicę.
Ikonę tę odnalazł św. Serafin z Sarowa w lesie. Nazwał ją „Radością wszystkich radości”. Cudowny wizerunek znajdował się w jego monasterskiej kielii. Właśnie przed tą ikoną odszedł do Pana 2 (14) stycznia 1833 roku.
We wspomnieniach mu współczesnych ikona pojawia się w ostatnim okresie jego życia, kiedy święty po wyjściu z zatworniczestwa w 1815 roku zaczął przyjmować łaknących rozmowy i pouczeń ludzi. Po wspólnej modlitwie i błogosławieństwie św. Serafin zwykle kreślił znak krzyża na ciele odwiedzającego olejem z łampadki płonącej przed kielejną ikoną.
Po śmierci św. Serafina ikona została przekazana do Diwiejewskiego żeńskiego monasteru, cudowny obraz stał się główną świętością wspólnoty. Wierni, żeby się jej pokłonić, pokonywali pieszo setki i tysiące kilometrów.
W 1927 roku monaster został zamknięty, ale święty wizerunek udało się potajemnie wywieźć, przez kilkadziesiąt lat strzegli go pobożni ludzie. W czerwcu 1991 roku ikona została przekazana patriarsze Aleksemu II. Obecnie na stałe przebywa w patriarszej rezydencji w Czystym Piereułku. Raz w roku, na święto Pochwały Bogarodzicy (obchodzone w piątą sobotę Wielkiego Postu), ikona przewożona jest do Bogojawleńskiego katedralnego soboru Moskwy.

  na podst. pravoslavie.ru

sobor.by, sedmitza.ru
oprac. Ałła Matreńczyk
fot. patriarchia.ru

Warto przeczytać
Prawosławie na świecie
Prawosławie na świecie
Prawosławie na świecie
Prawosławie na świecie

Odpowiedz