Home > Artykuł > Maj 2021 > Nowe dzwony

Ich zakup był koniecznością. Poprzednie, które znalazły się w ostrowskiej cerkwi w latach 60. ubiegłego wieku, były popękane, a specjalistyczne analizy wykazały, że z powodu zanieczyszczeń materiału, z którego zostały wykonane, pękałyby nadal. Wytopienie na nowo nie wchodziło w grę. Jak to przy poważnych inwestycjach bywa, pojawiły się obawy o udźwignięcie kosztów. Bóg zesłał jednak ludzi dobrej woli. I tak 5 kwietnia arcybiskup białostocki i gdański Jakub poświęcił nowe dzwony.

– Parafia istnieje już od XVI wieku i na pewno dzwony wówczas w cerkwi były. Dalsza historia – choć nie jest do końca zbadana – głosi, iż w czasie pierwszej wojny w 1915 roku cerkiew została spalona, a zanim to się stało, dzwony gdzieś zakopano. Gdy na tym miejscu świątynię odbudowano, ufundowano nowe dzwony, które są tu do dzisiaj – tłumaczył proboszcz, o. Aleksander Klimuk. To właśnie te dzwony nie mogły już dalej spełniać swojej funkcji. – Niech ich dźwięk zaprasza nas na nabożeństwa i pobudza naszą wiarę oraz dążenie do Boga i zbawienia – powiedział proboszcz.

I tak w ludwisarni Felczyńskich w Taciszewie powstały cztery dzwony o wadze od 190 do 25 kilogramów. To owoc ofiar ludzi o wielkim sercu i ostrowskich parafian.

– Dźwięk – dawniej trąb, a teraz dzwonów – mówił władyka Jakub – ma symboliczne znaczenie. Ma on w nas wywołać poczucie bezpieczeństwa. Kiedy zbliżało się niebezpieczeństwo, dźwiękiem przywoływał ludzi, by chronili swoich bliskich, chronili miasto przed wrogiem. Dźwięk ten przypominał też nam, abyśmy szli na nabożeństwo. Każdy, kto się modli, przywołuje pomoc Bożą na całe życie i przede wszystkim prosi o zbawienie. Takie miał i ma zadanie dzwon.

Na wniosek proboszcza listy pochwalne od arcybiskupa otrzymali Irena i Józef Puciłowscy z Oborników Śląskich oraz Helena i Leonard Drożdżewiczowie z Sokółki – związani z parafią ostrowską z wyboru, a właściwie doprowadzeni tu błogosławionymi ścieżkami, i parafianie – rodzina Prymaków z Ostrowia Północnego i Chwiedosiuków z Nowego Trzciannego.

Z powodu pandemii uroczystość miała bardziej kameralny charakter niż pierwotnie zakładano, ale zadecydowano, by nie odsuwać jej w czasie, by dzwony zostały zamontowane na dzwonnicy do święta Paschy, by mogły obwieszczać światu, dającą wszystkim nadzieję wieść o Zmartwychwstaniu Pańskim.

Natalia Klimuk, fot. autorka

Odpowiedz