Tym razem Muzeum Małej Ojczyzny w Studziwodach było miejscem spotkania podlaskich społecznych archiwistów. Miejsce nieprzypadkowe, bo także związane z archiwistyką, ocalaniem od zapomnienia ludzi, miejsc i wydarzeń.
Do Studziwód przybyli pasjonaci archiwistyki z Bociek, Szczuczyna, Choroszczy, Raczek, Wiżajn, Nowego Dworu, Sejn, Sokółki, Białegostoku, także współpracujący od dawna z Muzeum Małej Ojczyzny Eugeniusz Siemieniuk, Iwona Zinkiewicz i Jan Minkiewicz.
Co to jest archiwistyka społeczna? Kim są często pracujący w bibliotekach, muzeach czy innych instytucjach kultury? Tam trochę zawodowo zajmują się archiwistyką, tworząc na przykład mediatekę w Centrum Ludwika Zamenhofa w Białymstoku, gdzie zapisana jest historia mówiona i archiwum zdjęć.
Wśród archiwistów społecznych są też ludzie, którzy zawodowo zajmują się czymś innym. A zachowanie pamięci o minionym jest ich pasją. Zbierają stare zdjęcia, dokumenty, spotykają się ze świadkami historii. Gromadzą to w swych prywatnych archiwach. W mediach społecznościowych często dzielą się swoimi odkryciami. Prowadzą tam strony, piszą książki o swych małych ojczyznach. A najważniejsze, że nie konkurują ze sobą i nie zwalczają się, tylko się wspierają, między innymi po to się spotykają.
Na spotkaniu 16 marca w Studziwodach dr Anna Małczuk-Wakulińska uczyła, jak pozyskiwać pieniądze na prowadzenie archiwum, Marcin Pawlukiewicz mówił o dokumentowaniu fotograficznym spotkania ze świadkiem historii.
Archiwiści poznali działalność Stowarzyszenia Muzeum Małej Ojczyzny. Spacer po Studziwodach, który zorganizował Doroteusz Fionik, pozwolił na obejrzenie wystawy zdjęć, prezentowanych na ogrodzeniu, ławeczkę Siehieniewiczów czy cmentarz z okresu pierwszej wojny.
(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)
Iwona Zinkiewicz
fot. Marcin Pawlukiewicz




