Święto Wielkanocy jest chyba najstarszym świętem, które zaczęto
obchodzić w całym chrześcijaństwie. Rozbieżności w ustaleniu jednej daty
upamiętnienia Zmartwychwstania Zbawiciela towarzyszyły Cerkwi od samego
początku. Początkowo pojawiły się one między Kościołami Małej Azji oraz
w Aleksandrii i Rzymie. Wspólnoty chrześcijańskie, które zamieszkiwały
Małą Azję, związane były silnie z tradycją św. Jana Ewangelisty i
opierając się na przekazie tej Ewangelii Paschę chrześcijańską
obchodzono w tym samym dniu, kiedy miała miejsce Pascha Żydowska.
Natomiast pozostałe Kościoły – szczególnie wyraziło się to w Kościele
rzymskim i aleksandryjskim – opierając się na Ewangeliach synoptycznych
(św. Mateusza, Marka i Łukasza), obchodziły Paschę chrześcijańską w
niedzielę po pierwszej wiosennej pełni księżyca.
Znany jest konflikt z II wieku pomiędzy św. Polikarpem ze Smyrny i
biskupem Rzymu Anicetem właśnie dotyczący tego zagadnienia. Św. Ireneusz
z Lyonu, który pochodził z Małej Azji, ale całe swoje życie kapłańskie
spędził na zachodzie Europy w starożytnej Galii, będąc biskupem Lyonu
podkreślał, że zarówno chrześcijanie małoazjatyccy jak też zachodni mają
prawo świętować Wielkanoc według swoich tradycji, dlatego że jedna
pochodzi od św. Jana, druga od św. Piotra. Obaj zaś apostołowie są
uczniami tego samego Pana.
Z czasem jednak Tradycja zachodnia zyskiwała coraz większą przewagę na
małoazjatycką. Kiedy cesarz Konstanty Wielki zwoływał sobór do Nicei w
325 roku stawiał przed zebranymi biskupami dwa zadania: 1) ustalenie
wspólnego Credo wiary dla całego Kościoła i 2) ustalenie jednej daty
świętowania Wielkanocy przez wszystkich chrześcijan. To drugie
zagadnienie okazało się znacznie łatwiejsze niż ustalenie wspólnego
Symbolu wiary. Na pierwszym Soborze Powszechnym przyjęto zasadę, że
Wielkanoc należy świętować w niedzielę, która następuje po wiosennym
zrównaniu dnia z nocą i pierwszej wiosennej pełni księżyca, jednak nie
wcześniej jak Pascha żydowska.
Taki astronomiczny wyznacznik dla wielu Kościołów stawał się nie lada
zadaniem. W starożytności ośrodkiem, gdzie była najlepiej rozwinięta
nauka astronomiczna, była Aleksandria. Dlatego też Sobór zobowiązał
Kościół aleksandryjski w osobie jego arcybiskupa, by ten powiadamiał
pozostałe Kościoły, kiedy w danym roku należy świętować Zmartwychwstanie
Chrystusa, kiedy należy rozpocząć post, kiedy należy świętować Wejście
Pana do Jerozolimy, jak też inne święta związane z Paschą. Przez kolejne
wieki takie orzeczenie Soboru było wyznacznikiem obchodzenia przez
chrześcijan Zmartwychwstania Chrystusa.
Reforma kalendarza, która została przeprowadzona na Zachodzie za
pontyfikatu papieża Grzegorza XIII w 1582 roku i nazwana jego imieniem,
właściwie nie dotyczyła bezpośrednio daty wyliczania Wielkanocy. Reforma
gregoriańska wprowadziła korektę do kalendarza solarnego, na którym
opierają się chrześcijańskie święta o datach stałych. Niemniej jednak
reforma kalendarza, przeprowadzona pod koniec XVI wieku, wpłynęła na
datę wyliczania Wielkanocy.
W zachodnich paschaliach zachowano zasadę pierwszej niedzieli po
wiosennym zrównaniu dnia z nocą i pełni księżyca, natomiast nie ujęto
obchodzenia Święta Paschy przez Żydów. W prawosławnej zaś tradycji na
dalszy plan przesunęła się zasada astronomiczna wyliczania Paschy,
natomiast ważnym czynnikiem okazało się, aby Wielkanoc nie miała miejsca
przed świętem żydowskim, upamiętniającym wyjście Żydów z Egiptu. W
tradycji zachodniej niejednokrotnie zdarza się, że święto
chrześcijańskie ma miejsce w trakcie lub przed Paschą żydowską. W
obecnej praktyce pasterskiej różnica w świętowaniu Wielkanocy w tradycji
wschodniej i zachodniej może rozchodzić się od jednego do pięciu
tygodni. Bywają jednak lata, kiedy obydwie tradycje chrześcijańskie
obchodzą dzień Zmartwychwstania Chrystusa jednocześnie. W roku
jubileuszowym 1700 rocznicy zwołania I Soboru Powszechnego tak właśnie
zdarzyło się, że wszyscy chrześcijanie będą obchodzić to święto razem.
o. Andrzej Kuźma, doktor teologii



