– To ważny dzień dla bielskiej społeczności prawosławnej. Dziesięć lat temu powołano w Bielsku prawosławną szkołę. Macie osiągnięcia – mówił podczas jubileuszu szkoły, rozpoczętego Liturgią, 14 czerwca w cerkwi św. Sawy Serbskiego metropolita Cerkwi w Polsce Sawa.
Cerkiew jest integralną częścią niepublicznej szkoły św. arcybiskupa Łukasza Wojno-Jasienieckiego i jednocześnie przedszkola św. Gabriela Zabłudowskiego, rozwijających swoje życie pod wspólnym dachem przy Rejtana 24. Obie placówki prowadzi Fundacja Domów Kultury Prawosławnej Diecezji Warszawsko-Bielskiej, której prezesem jest niestrudzony o. Jerzy Bogacewicz, proboszcz bielskiej Preczystieńskiej parafii.
Tak samo jak kształceniu pod tym adresem, tak i świętu nadano wysoką rangę. W obecności metropolity, Liturgię służył arcybiskup bielski Grzegorz wraz z miejscowymi duchownymi. Cerkiew zapełniła się bielszczanami. Przyszli na święto swych dzieci i wnuków. Śpiewał chór dzieci, dopełniony głosami rodziców i nauczycieli pod kierunkiem Marty Zinkiewicz oraz chór mniszek z Gródka na Ukrainie. Widać było, że współgospodarzami tej świątyni są dzieci i młodzież – witali dostojnych gości, śpiewali, przysługiwali. Czuło się międzypokoleniową harmonię i miłość. Myślę, że tu wszystkim było dobrze.
Wyświęcono sztandar szkoły, na którym widnieje swiatitiel chirurg Łukasz, z drugiej strony sztandaru umieszczono wizerunek Bielskiej Ikony Bogarodzicy.
– Szkoła jest bardzo ważnym miejscem wychowania – mówił metropolita. – Pierwszym jest rodzina, zdrowa rodzina. To rodzina przygotowuje dziecko, szkoła kształci i wychowuje, Cerkiew przejmuje młodego człowieka i dalej kształtuje go duchowo.
Niech każda rodzina pamięta, że najważniejsza jest miłość, a miłością jest Bóg. Kto nosi w swoim sercu Boga, ten nosi także miłość. Jeżeli w wierze dopadają go wątpliwości – siuda tuda – nie ma w nim miłości. Dlatego rodziny w naszym kraju, także prawosławne, często przeżywają kryzys, tylko dlatego, że ich wiara jest słaba.
Szkoda, że mamy tylko dwie prawosławne szkoły – w Bielsku i Białymstoku. Dziękuję wam jako wasz metropolita za to, że robicie dobrą robotę. Wychowujecie młode pokolenie dla Cerkwi, ojczyzny, społeczeństwa w duchy miłości. Prawosławie bowiem jest wszechdoskonałą miłością (wytłuszczenie to szczególny akcent położony w słowie metropolity).
Macie swoich patronów, swiatitiela serbskiego Sawę i swiatitiela Łukusza. To ludzie, którzy poświęcili swoje życie Bogu, Cerkwi i społeczeństwu. Są dla was wzorem.
Dzisiaj społeczeństwo jest tak podzielone i zbałamucone, że często nie wie, gdzie jest prawda. My prawosławni musimy być świadomymi, wierzącymi, oddanymi swojej Cerkwi, swojej Matce, swojej kulturze. Przywiozłem dzieciom broszury, przybliżające wartość języka cerkiewnosłowiańskiego. Uczcie się go, bo to jest nasze złoto, nasze bogactwo, nasza świętość. Tak było w naszej Cerkwi od momentu kiedy Wiślanie, Polanie, Lachowie przejęli obrządek bizantyński, prawosławny, właśnie w tym języku. Starajmy się pielęgnować język cerkiewnosłowiański jak najdłużej, każdy do swojej śmierci. I przekazujmy go młodemu pokoleniu. Uczmy się polskiego, ale i cerkiewnosłowiańskiego.
Poświęciliśmy sztandar. Nad nim orzeł w koronie. Noście wysoko koronę prawosławia, a zrozumiecie, co dzieje się dzisiaj. A dzieje się źle. Szatan działa silnie. Może jest i w tej świątyni pośród nas, żeby kusić. Kiedy szatanowi to się podobało, przygotowano tak zwaną unię brzeską, która naruszyła spokój. Do czego doprowadziła? Do upadku Rzeczypospolitej, bo po jej wprowadzeniu nastąpiły bratobójcze wojny, po czym Polskę rozebrano. Tymczasem jedność jest bardzo ważna. To siła. Na Sądzie Ostatecznym stanie ten, kto narusza jedność w Cerkwi i będzie za to odpowiadał. Jedność naruszono na Ukrainie. Zły duch czyni wiele zła dla prawosławia na całym świecie. Chce podziału.
(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)
Anna Radziukiewicz, fot. autorka




