Górę Jawor nazwali Łemkowie Świętą Górą. Historia objawień na niej Przenajświętszej Bogarodzicy sięga 1925 roku. W tym roku 12 lipca w święto apostołów Piotra i Pawła przypomniano setną rocznicę objawień. Pierwsze miało miejsce 21 września 1925 roku. Po przymusowych wysiedleniach, gdy Łemkowyna opustoszała, w miejscowej kaplicy zanikła modlitwa. Gdy pierwsze łemkowskie rodziny zaczęły wracać z wygnania, i modlitwa powróciła na to miejsce.
W tym roku odbyła się 35 prawosławna pielgrzymka na Świętą Górę Jawor, która wyruszyła z Krynicy, odwiedzając po drodze liczne łemkowskie wsie, w tym te, w których po 1947 roku łemkowska obecność zamarła.
W dzień święta w cerkwi w Wysowej rada parafialna wraz z ihumenem Maksymem – proboszczem wysowskiej parafii – powitała arcybiskupa lubelskiego i chełmskiego Abla, arcybiskupa Paisjusza i biskupa Pawła. Wierni z duchownymi pielgrzymowali na szczyt Góry Jawor.
Uroczystości odbywały się przed nowo budowaną cerkwią, pod którą kamień węgielny położono rok temu. Świątynia stanowi pamiątkę dwóch ważnych jubileuszy – stulecia autokefalii Cerkwi w Polsce (1924-2024) oraz nadchodzącej w przyszłym roku setnej rocznicy powrotu Łemków do prawosławia (1926-2026).
W święto nad Łemkowyną zaświeciło słońce. Przez kilka dni przed 12 lipca Karpaty nawiedzały ulewy.
Władykom asystowało 25 duchownych z różnych diecezji. Apostoł odczytał Piotr Trochanowski w języku łemkowskim, on też dyrygował krynickim chórem, który śpiewał podczas Liturgii. Po Ewangelii słowo do wiernych skierował biskup Paweł.
O historii objawień jaworskich opowiedział o. Władysław Kaniuk.
Biskup Paweł reprezentował metropolitę Sawę. Przekazał pozdrowienia z „wielkim dniem w historii naszej Cerkwi” od zwierzchnika naszej Cerkwi. Arcybiskup Abel, który przed laty posługiwał wśród wiernych na Łemkowynie, podziękował władyce Paisjuszowi za trud i poświęcenie związane z budową cerkwi na Jaworze, życzył Bożego błogosławieństwa i opieki Bogarodzicy.
(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)
Seweryn Kosowski, fot. za cerkiew.pl








