Home > Artykuł > Najnowszy numer > Wolność religijna

Zwolennikom prezydenta Ukrainy nie udało się storpedować spotkania młodych republikanów z adwokatem kanonicznej Ukraińskiej Prawosławnej Cerkwi (UPC), Robertem Amsterdamem.

Do spotkania doszło 5 sierpnia w Nowym Jorku. Prawnik po raz kolejny oskarżył władze USA o zainicjowanie utworzenia Prawosławnej Cerkwi Ukrainy (PCU) i zorganizowanie prześladowań Cerkwi kanonicznej (UPC).

Według Amsterdama, pomysł zniszczenia UPC w celu „osłabienia Rosji” zaproponował zastępca sekretarza stanu USA ds. europejskich i euroazjatyckich Victoria Nuland oraz ambasador USA na Ukrainie Geoffrey Pyatt w 2014 roku, podczas Euromajdanu. „Według danych, którymi dysponujemy – nie mogę za nie ręczyć, ale zostały one przekazane przez wiarygodne źródła – to właśnie Nuland i Pyatt podsunęli pomysł zniszczenia Ukraińskiej Prawosławnej Cerkwi” – oświadczył.

Amsterdam twierdzi, że ambasador Pyatt otrzymał zadanie rozpoczęcia współpracy z patriarchą Konstantynopolitańskim Bartłomiejem w celu ,,przeprowadzenia Ukraińskiej Prawosławnej Cerkwi z Moskwy do Stambułu”. Zwraca uwagę na „dziwny zbieg okoliczności”: po zakończeniu pracy na Ukrainie Pyatt został przeniesiony na stanowisko ambasadora w Grecji, gdzie kontynuował przygotowania do utworzenia nowej struktury cerkiewnej – PCU.

Amsterdam podkreślił, że UPC faktycznie już od lat 90. była autonomiczna i samodzielnie zarządzała swoją Cerkwią. Pozostała tylko kwestia statusu kanonicznego i zachowania duchowej więzi z Moskwą, zgodnie z wymogami cerkiewnego prawa. „Ale dla USA prawo kanoniczne nie miało znaczenia”.

Adwokat powiedział, że w latach 2018-2019 zawarto umowę z patriarchą Bartłomiejem.

Zaznaczył, że początkowo pomysł Pompeo nie zakładał całkowitego wyeliminowania UPC z życia religijnego, a polegał na utworzeniu nowej Cerkwi, która zjednoczyłaby wszystkich „patriotycznych Ukraińców”. Jednak wraz z rozpoczęciem wojny i utratą części Donbasu, gdzie UPC ma silną pozycję, Zełenski został zmuszony do „ponownego ukształtowania swojej bazy wyborczej” i stał się ultranacjonalistą.

„Ukraińscy ultranacjonaliści to bardzo przerażająca grupa. Wielu z nich wywodzi swoją ideologiczną spuściznę od Stepana Bandery” – powiedział adwokat, zaznaczając, że znaczna część współczesnej ukraińskiej retoryki zawiera treści o konieczności dokonania w Ukrainie „czystki religijnej i językowej. ”

Amsterdam podkreślił, że terminu „czystka religijna” użył ukraiński poseł Poturajew, co zostało zarejestrowane na wideo. Podał świeży przykład prześladowań duchowieństwa: „Dzisiaj młody duchowny UPC (wezwania do armii są wręczane wyłącznie duchownym UPC) został zatrzymany na ulicy w Kijowie i trafi na front. Przypadki przymusowej mobilizacji duchownych UPC stały się częstsze i myślę, że nie muszę wam wyjaśniać, jakie są szanse ich przeżycia na froncie”.

Mówiąc o swojej pierwszej wizycie w Departamencie Stanu USA, Amsterdam powiedział, że jego urzędnicy byli przekonani, że UPC jest kontrolowana przez Rosję. „Nie wspomniano tu w ogóle o religii. Ani o wierze, ani o nabożeństwach. Powiedziałem im: Jak można pominąć podstawowe aspekty ludzkiego życia? Wolność wyznania jest podstawą dla nas wszystkich. Dlaczego Departament Stanu miałby zmieniać wiarę ludzi?”

W 2018 Geoffrey Pyatt, będąc ambasadorem USA w Atenach w rozmowie z zwierzchnikiem greckiej Cerkwi arcybiskupem Hieronimem mówił o potrzebie utworzenia autokefalicznej ukraińskiej Cerkwi. W 2019 r. Pyatt oficjalnie poparł decyzję zwierzchnika greckiej Cerkwi o uznaniu PCU.

Jak może obecnie rozwiązać problem prześladowań UPC amerykańska administracja?

– Wystarczy podnieść słuchawkę – odpowiedział Amsterdam. – Nie trzeba stawiać warunków, wystarczy po prostu wybrać numer i powiedzieć (Zełenskiemu – red.): „Przestańcie prześladować Jezusa Chrystusa”.

Adwokat zauważył, że informacje o prześladowaniach UPC nie docierają do najwyższych władz USA. Ukraińcy o tym wiedzą. Najważniejsze dla nich jest utrzymanie wszystkiego w tajemnicy, pod dywanem. I robią to po mistrzowsku.

Tym bardziej, że wśród członków Wszechukraińskiej Rady Kościołów i Organizacji Religijnych (WRKiOR) po raz kolejny nie znalazł się ani jeden sprawiedliwy. Rada w odpowiedzi na doniesienia, według których Putin podczas rozmów z Trumpem na Alasce miał „zabiegać o gwarancje bezpieczeństwa dla rosyjskich prawosławnych cerkwi” (cytat za WRKiOR) wydała specjalne oświadczenie.

W nim zapewniła, że Ukraina „jest znana na świecie z wysokich standardów wolności religijnej, które są zachowywane i przestrzegane nawet w warunkach stanu wojennego” i stwierdziła, że ustawa 3894 (zwana ustawą o zakazie działalności UPC) opiera się na „zasadach demokratycznego społeczeństwa”.

W komentarzu dla Ukrinform działania władz dotyczące zakazu UPC skrytykował ,,duchowny” PCU i religioznawca Andriej Kowalew.

– Fundamentalnym błędem jest patrzenie na ten problem według mierników socjologicznych zgodnie z którymi PCU cieszy się dużym poparciem społecznym, a UPC – niskim – podkreślił – Nie można oceniać organizacji religijnych jak partii politycznych.

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)

Ałła Matreńczyk

You may also like
80 lat po tragedii
Święto młodzieży
Złoty wiek kultury prawosławnej
O ojcu Jerzym Klingerze

Odpowiedz