Home > Artykuł > Najnowszy numer > Na Sokólszczyźnie

„Najpiękniejsza droga jaką znam” – tak o drodze do Krynek i dalej Kruszynian mówi architekt prof. Jerzy Uścinowicz, kiedy jemy parafialny obiad po święcie Narodzenia Bogarodzicy, parafialnym w Krynkach, tu nazywanym Bahacz. Może dla nas najpiękniejsza? Bo przodkowie Uścinowicza założyli przed wiekami wieś Ozierany Małe w kryńskiej parafii, a moi, po stronie ojca, w niej mieszkali.

Do tej ziemi jadę – na Hannę do Kruszynian, bo tam święto parafialne jest obchodzone 7 sierpnia na św. Anny i do Krynek na Bahacza. Zapraszają proboszczowie.

Widzę przemiany. Kruszyniany zagospodarowane, turystyczne, odnowione. Niektóre dzieci i wnukowie wracają tu, na lato. Część Kruszynian jest „wykupiona”. Wieś latem ożywa. Zimą jakby traci „liście” turystów i stoi naga, prawie pusta. Jeszcze bardziej zamierają pobliskie Rudaki i Łosiniany. Na kilku wdowach się trzymają. A cała parafia kruszyniańska? – W imieniu naszych stałych siedmiu parafian proszę o wsparcie na zagospodarowanie cmentarza i na utrzymanie cerkwi – mówił 7 sierpnia o. Mirosław Łuciuk, proboszcz kruszyniańskiej parafii.

Siedmiu parafian! A wszystko w takim porządku utrzymane – odnowione, choć skromne, wykoszone.

Batiuszka podaje numer parafialnego konta. Ratuje parafię przed zamknięciem.

Krynki leżą tuż przy granicy z Białorusią. Stąd prawie wszyscy „zawracają”. Pogrzebów dużo. Chrztów prawie nie ma. I oto na Bahacza, w tym roku w niedzielę, piękną i słoneczną, cerkiew wypełnia się po brzegi. Miejscowy parafianin, tu urodzony, były wójt gminy, Wiaczesław Protasewicz, mówi, że tylu ludzi nie widział jeszcze w kryńskiej cerkwi. To samo stwierdza proboszcz, o. Justyn Jaroszuk, trużenik, który jak może ożywia kryńską parafię. Zaprasza do cerkwi, na święta, na organizowane przez parafię wydarzenia – festyny, wystawy, koncerty, spotkania autorskie. Myśli o jej przyszłości.

A my, których przodkowie zapuścili w tych parafiach swoje korzenie, co możemy zrobić dla tej ziemi? Nie być letnimi, dosłownie i w przenośni. Pomagajmy, tak jak pomaga Jerzy Uścinowicz, projektując dla kryńskiej parafii i Krynek, sam i ze swoimi studentami, jak Wiesław Choruży, pisząc monografię parafii.

Wspierajmy te parafie z ich proboszczami i radami parafialnymi swoją obecnością, słowem, pracą i pieniędzmi. By przetrwały. Czasy się zmieniają. I nie wiadomo, kiedy na przykład zdalna praca stanie się powszechna i pozwoli ludziom młodym na opuszczenie wielkich aglomeracji i zamieszkanie na stałe z rodzinami w takich uroczych Krynkach, „leżących na podziemnym jeziorze ze wspaniałą wodą” – znów cytuję Uścinowicza.

Anna Radziukiewicz, fot. autorka

Parafia św. Anny w Kruszynianach 12 8060 0004 0420 0303 2000 0010

Parafia Narodzenia Bogarodzicy w Krynkach 50 1600 1462 1852 4801 4000 0001

You may also like
Błagodatny Ogień
Cerkiew na Świętej Górze Jawor w jubileuszowym roku
Dlaczego Łemkowie powracali do prawosławia
Pielgrzymka z Gródka do Supraśla

Odpowiedz