Home > Listopad 2025 > Kallos przy Greckiej

Kallos (τό κάλλος) znaczy po grecku piękno. Określenie to pasuje do cerkwi św. Pantelejmona w Zaściankach, chyba najbardziej greckiej w białostocko-gdańskiej diecezji. Jej patron, w tłumaczeniu na polski, Najmiłościwszy, urodził się około 280 roku w Nikomedii w Azji Mniejszej, służył jako lekarz przy cesarskim dworze. Ten chrześcijanin o darze uzdrawiania modlitwą zginął, przeszedłszy wszelkie męczarnie, w 305 roku. Po śmierci należy do najbardziej czczonych uzdrowicieli.

Proboszcz parafii, którym od trzydziestu lat pozostaje o. Anatol Szymaniuk, ukończył studia na uniwersytecie w Atenach, pracę doktorską napisał o pentarchii jako wyrazie soborowości Kościoła. Cerkiew św. Pantelejmona – przy ulicy Greckiej – wzniesiono jako klasyczną rotundę, tak charakterystyczną dla bizantyńskiej sakralnej architektury. Jej nawę główną pokryto półsferą, też powszechną w Grecji. Drewniany ikonostas, który przypomina misterną rzeźbę przestrzenną, po którym „wiją się” liście akantu, po czym „przechodzą” na kapitele głowic kolumn, na balustrady, to także motyw grecki, który misternie jakby oplatał całe wnętrze cerkwi. Ikonostas rzeźbiono w Grecji. Całe wnętrze cerkwi, również na poziomie balkonów otaczających nawę, jest pokryte polichromią. Jej powierzchnia to 1100 metrów kwadratowych. Gdy wchodzisz, czujesz jakby wnętrze promieniowało ciepłem i światłem, bijącym chyba głównie od ikon – ich tło pokryte jest warstwą złota, tworzącą dyskretny wzorek. O tej cerkwi parafianka Nina Kubajewska powiedziała: „Nasza perła, nasza szkatułka”. Rzeczywiście kallos!

Cerkiew zaprojektował zmarły w tym roku w wieku 102 lat architekt Michał Bałasz, współpracę z którym chwalili wszyscy proboszczowie. Cerkiew wieńczy sześć kopuł. Jej dzwonnica, spojona z rotundową nawą główną, sięga czterdziestu metrów wysokości, dźwiga sześć dzwonów, największy waży 750 kilogramów.

W 1992 roku kupiono w Zaściankach, zlanych dziś z Białymstokiem, plac. Ponad dwieście rodzin z Grabówki, Zaścianek, Sobolewa narzekało, że trudno im dojechać do parafialnej cerkwi w Dojlidach. – Kapliczkę zbudujemy, filialną dojlidzkiej wspólnoty – przyszli z propozycją do swojego arcybiskupa Sawy, dziś metropolity.

I tak zrobili – już w lutym 1993 roku wyświęcili kaplicę. To był taki barak. Ale sprawy nabrały biegu. Kaplicę nazwali tymczasową, bo już w tym samym roku postanowili zbudować cerkiew. A 15 czerwca 1993 roku arcybiskup erygował samodzielną parafię.

– Stawialiśmy krzyż na cerkiewnym placu – wspomina Nina Kubajewska. – Przyszedł pokojny batiuszka Aleksy Nesterowicz ze św. Eliasza, Halina i Władek Charyło, Janek z Marysią z ulicy Klubowej, Andrzej Kołodko. Nadeszła burza, ale taka, że chyba sam Pan Bóg wziął nas na próbę – postawicie ten krzyż, czy nie, będziecie godni świątyni, co stanie przy krzyżu, czy nie? Ale postawiliśmy. I wtedy wyszło tak piękne słońce, taka cisza po burzy nastała, że wszyscy padliśmy na kolana i dziękowaliśmy Bogu za cud.

– Pani Nino – dzwoni do mnie o. Nesterowicz o 18 – jutro będziemy wybierać radę parafialną. Niech pani przygotuje obiad na dwanaście osób.

Sklepy zamknięte. A w nich niewiele do kupienia. Dzwonię do Haliny Charyło. Razem jedziemy do Władka Aniśkiewicza. Otworzył swój sklep w Zaściankach. Kupiliśmy rybę, śledzie, konserwy i całą noc przygotowywałyśmy obiad, bo z rana do pracy. I tak wybraliśmy radę parafialną.

– Naszym pierwszym proboszczem był o. Aleksy Wojciuk, krótko, przez dwa lata, bo poszedł do duszpasterstwa wojskowego. Przy nim kupiliśmy ziemię pod cmentarz w gminie Supraśl. Od 1995 roku proboszczem jest o. Anatol Szymaniuk.

To przy nim dokonano ogromnego dzieła budowy cerkwi i domu parafialnego, wokół którego tak bardzo skupili się parafianie. Ich liczba wzrosła dziś do około ośmiuset rodzin.

28 września dokonano wielkiego poświęcenia cerkwi św.

Pantelejmona w Zaściankach. – Budowaliśmy, jak mogliśmy, wkładaliśmy wszelkie nasze siły. Chcieliśmy uczynić naszą świątynię piękną, po grecku kallos – mówił przed poświęceniem o. Anatol Szymaniuk. – Zjednoczymy się w wielkim akcie sakramentu poświęcenia nowo wybudowanej cerkwi, napełnionej łaską Ducha Świętego.

– To wielkie wydarzenie – mówił przybyły na uroczystości arcybiskup białostocki i gdański Jakub, który w tej cerkwi, budującej się, służył też 15 czerwca 2003 roku pierwszą Liturgię. – W modlitwach na poświęcenie, często pada słowo obnowlenije, czyli odnowienie. Nieprzypadkowo. Wzniesiona świątynia potrzebuje odnowienia łaską Ducha Świętego, w niej bowiem uczestniczymy w najważniejszych sakramentach – Eucharystii, chrztu, ślubu, pogrzebu. Do sakramentów potrzebujemy innej przestrzeni, takiej, w której łatwo wchodzimy w relację z Bogiem. Niech Bóg odnowi ten obiekt łaską Ducha Świętego, niech odnowi nas, nasze dusze i całe jestestwo.

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)

Anna Radziukiewicz, fot. autorka

You may also like
Orędzie Bożonarodzeniowe
Z ufnością w przyszłość
Zimowa Pascha w Zaleszanach
W rocznicę I Soboru Powszechnego

Odpowiedz