26 września podczas forum teologicznego Kościoła unickiego zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego arcybiskup Swiatosław Szewczuk oświadczył, że koncepcja UKGK jako „pomostu między Wschodem a Zachodem” jest przestarzała, ponieważ obie strony nie potrzebują już pośredników. Zaznaczył, że przez wiele lat o ich Kościele mówiono jako o pomoście lub pośredniku między katolickim Zachodem a prawosławnym Wschodem. „Ale teraz mówi się nam, że Wschód i Zachód nie potrzebują już pośredników. Oni mogą doskonale rozmawiać między sobą o nas bez nas” – ubolewał hierarcha. Według niego koncepcja „mostu” była od początku problematyczna, ponieważ „nie ma on własnej tożsamości” – „wszyscy po nim chodzą”. Zamiast przestarzałego modelu arcybiskup Szewczuk zaproponował teologom UKGK rozwijanie koncepcji „teologii lokalnej Cerkwi kijowskiej”. Wyróżnił trzy perspektywy takiego podejścia: „spojrzenie z Rzymu”, „spojrzenie ze Lwowa na Kijów”, oznaczające przeniesienie siedziby zwierzchnika Kościoła do stolicy Ukrainy, oraz „spojrzenie z Kijowa”, które rozwija się po utworzeniu Prawosławnej Cerkwi Ukrainy (niekanonicznej struktury powstałej w 2018 roku – red.). „Czas wrócić do domu i poczuć się częścią lokalnej Cerkwi kijowskiej” – wezwał arcybiskup Szewczuk. Dlaczego Ukraiński Kościół Greckokatolicki nie jest „Kijowską Cerkwią” i dlaczego nie należy wierzyć Swiatosławowi Szewczukowi? – na to pytanie odpowiada Kiryłł Aleksandrow. Niżej publikujemy obszerne fragmenty.
17 sierpnia zwierzchnik ukraińskich katolików obrządku prawosławnego Swiatosław Szewczuk spotkał się w katedrze unickiej w Kijowie z młodzieżą i próbował przekonać młode pokolenie, że jego organizacja religijna powstała nie w wyniku unii brzeskiej w 1596 roku, lecz w wodach chrzcielnych Dniepru w 988.
Historyczny fakt, że UKGK wywodzi swoją historię od 1596 roku, nazwał „moskiewską propagandą”. Stwierdził również, że UKGK jest „jedynym ukraińskim Kościołem, który w swoim łonie zjednoczył światową społeczność ukraińską”. 18 sierpnia 2025 roku, podczas okrągłego stołu, oświadczył, że UKGK nie wchodzi w skład struktury Kościoła rzymskokatolickiego. Wszystkie te i wiele innych głośnych słów padło w kontekście jubileuszu przeniesienia siedziby zwierzchnika UKGK z Lwowa do Kijowa. Dokładniej rzecz biorąc, w UKGK mówi się nie o przeniesieniu, ale o „powrocie”.
Nieprawda pierwsza: UKGK nie jest częścią Kościoła rzymskokatolickiego. Oto dokładny cytat Swiatosława Szewczuka z 18 sierpnia: „My (UKGK – red.) jesteśmy Kościołem lokalnym, który pozostaje w komunii z papieżem rzymskim (Rzymu), ale nie należymy do patriarchatu zachodniego. Budujemy własny”.
Z tych słów wynika, że UKGK jest rzekomo związany z Watykanem tylko jednością eucharystyczną, ale nie podlega Rzymowi pod względem administracyjnym. Może się nawet wydawać, że UKGK i „zachodni patriarchat” są w pewnym sensie równymi Kościołami lokalnymi. W rzeczywistości jednak UKGK jest częścią struktury administracyjnej Kościoła katolickiego, a nie tylko pozostaje z nim w komunii. W prawosławiu istnieją niezależne Kościoły lokalne, równe sobie pod względem kanonicznym. W katolicyzmie jest inaczej. Nie można być katolikiem i nie podlegać pełnej władzy papieża rzymskiego i jego kurii.
Oto, co na ten temat mówi Katechizm Kościoła Katolickiego: „Papież, ze względu na swoją posługę jako namiestnik Chrystusa i pasterz całego Kościoła, ma pełną, najwyższą i powszechną władzę nad całym Kościołem, władzę, którą zawsze może sprawować bez przeszkód”.
To samo mówi kanon 331 Kodeksu Prawa Kanonicznego Kościoła katolickiego: „Biskup Kościoła rzymskiego, w którym trwa posługa powierzona przez Pana wyłącznie Piotrowi, pierwszemu z apostołów, i przekazywana jego następcom, jest głową kolegium biskupów, namiestnikiem Chrystusa i pasterzem Kościoła powszechnego na ziemi. Ze względu na swoją posługę posiada najwyższą, pełną, bezpośrednią i powszechną władzę zwyczajną w Kościele, którą zawsze może swobodnie wykonywać”.
Kanon 333 Kodeksu podkreśla władzę papieża nad wszystkimi strukturami kościelnymi związanymi z Kościołem katolickim: „Ze względu na swoją funkcję papież rzymski posiada nie tylko władzę nad Kościołem powszechnym, ale także pierwszeństwo zwyczajnej władzy nad wszystkimi poszczególnymi Kościołami i ich grupami”.
(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)
tłum. Ałła Matreńczyk








