(arab. الطيبة.) w Palestynie, biblijnego Efraim
Święty Ewangelista Jan podaje, iż Jezus udał się do miasta Efraim po wskrzeszeniu Łazarza, gdy przywódcy żydowscy planowali skazać Go na śmierć: Odtąd Jezus już nie występował wśród Żydów publicznie, tylko odszedł stamtąd do krainy w pobliżu pustyni, do miasteczka, zwanego Efraim, i tam przebywał ze swymi uczniami (J 11,54). To z Efraim Chrystus wyruszył, by triumfalnie wejść do Jerozolimy na Paschę.
Według miejscowej tradycji, gdy Maria przybyła do Efraim na spotkanie z Synem, mieszkańcy miasta ofiarowali Jej w darze owoce granatu, będące symbolem płodności, ale też śmierci i zmartwychwstania. Według innej wersji, kiedy Jezus przybył do Efraim, opowiedział miejscowej ludności przypowieść, w której posłużył się owocem granatu. – Kiedy obiera się granat, słodkie ziarna są chronione przez bardzo gorzką błonę. Posługując się tym obrazem wyjaśnił, że aby osiągnąć słodycz zmartwychwstania i życia, trzeba najpierw przejść przez gorycz męki.
Leżące w Samarii Efraim pozostawało poza jurysdykcją żydowską w Jerozolimie, należało do jednych z wielu wiosek samarytańskich (Dz 8,25). Mieszkańcy Taybeh są bardzo dumni, że ich nawrócenie zawdzięczają Mesjaszowi.
Jest to bodaj ostatnia chrześcijańska wioska w Palestynie, gdzie obok siebie w harmonii żyją przedstawiciele trzech konfesji – Kościoła prawosławnego, Melchickiego Kościoła Greckokatolickiego oraz Kościoła rzymskokatolickiego.
Po porozumieniu z Rodos (1949) miejscowość znalazła się w granicach Jordanii, ale po wojnie sześciodniowej trafiła pod okupację izraelską. Chrześcijańscy mieszkańcy Taybeh, tak jak pozostali Palestyńczycy, od dziesiątek lat boleśnie odczuwają skutki apartheidu, wymierzonego w nich ze strony izraelskiego aparatu władzy. Miejscowość niejednokrotnie była atakowana przez żydowskich osadników, a państwo Izrael konfiskowało ziemie Taybeh pod budowę izraelskich osiedli.
W 2005 roku doszło do zamieszek, wywołanych przez muzułmanów z pobliskiej miejscowości Deir Jarir. Przyczyną konfliktu miał być rzekomy romans muzułmańskiej dziewczyny z chrześcijańskim chłopakiem z Taybeh. Gdy muzułmanie podpalali domy w Taybeh, izraelska policja nie dosyć, że bezczynnie się temu przyglądała, to zablokowała na kilka godzin przyjazd palestyńskiej policji z Ramallah. Pomimo tego incydentu sąsiednie miejscowości nadal utrzymują dobre relacje, a miejscowi twierdzą, że mieszkańcy Taybeh i mieszkańcy Deir Jarir to jedna rodzina.Święty Ewangelista Jan podaje, iż Jezus udał się do miasta Efraim po wskrzeszeniu Łazarza, gdy przywódcy żydowscy planowali skazać Go na śmierć: Odtąd Jezus już nie występował wśród Żydów publicznie, tylko odszedł stamtąd do krainy w pobliżu pustyni, do miasteczka, zwanego Efraim, i tam przebywał ze swymi uczniami (J 11,54). To z Efraim Chrystus wyruszył, by triumfalnie wejść do Jerozolimy na Paschę.
Według miejscowej tradycji, gdy Maria przybyła do Efraim na spotkanie z Synem, mieszkańcy miasta ofiarowali Jej w darze owoce granatu, będące symbolem płodności, ale też śmierci i zmartwychwstania. Według innej wersji, kiedy Jezus przybył do Efraim, opowiedział miejscowej ludności przypowieść, w której posłużył się owocem granatu. – Kiedy obiera się granat, słodkie ziarna są chronione przez bardzo gorzką błonę. Posługując się tym obrazem wyjaśnił, że aby osiągnąć słodycz zmartwychwstania i życia, trzeba najpierw przejść przez gorycz męki.
Leżące w Samarii Efraim pozostawało poza jurysdykcją żydowską w Jerozolimie, należało do jednych z wielu wiosek samarytańskich (Dz 8,25). Mieszkańcy Taybeh są bardzo dumni, że ich nawrócenie zawdzięczają Mesjaszowi.
Jest to bodaj ostatnia chrześcijańska wioska w Palestynie, gdzie obok siebie w harmonii żyją przedstawiciele trzech konfesji – Kościoła prawosławnego, Melchickiego Kościoła Greckokatolickiego oraz Kościoła rzymskokatolickiego.
Po porozumieniu z Rodos (1949) miejscowość znalazła się w granicach Jordanii, ale po wojnie sześciodniowej trafiła pod okupację izraelską. Chrześcijańscy mieszkańcy Taybeh, tak jak pozostali Palestyńczycy, od dziesiątek lat boleśnie odczuwają skutki apartheidu, wymierzonego w nich ze strony izraelskiego aparatu władzy. Miejscowość niejednokrotnie była atakowana przez żydowskich osadników, a państwo Izrael konfiskowało ziemie Taybeh pod budowę izraelskich osiedli.
W 2005 roku doszło do zamieszek, wywołanych przez muzułmanów z pobliskiej miejscowości Deir Jarir. Przyczyną konfliktu miał być rzekomy romans muzułmańskiej dziewczyny z chrześcijańskim chłopakiem z Taybeh. Gdy muzułmanie podpalali domy w Taybeh, izraelska policja nie dosyć, że bezczynnie się temu przyglądała, to zablokowała na kilka godzin przyjazd palestyńskiej policji z Ramallah. Pomimo tego incydentu sąsiednie miejscowości nadal utrzymują dobre relacje, a miejscowi twierdzą, że mieszkańcy Taybeh i mieszkańcy Deir Jarir to jedna rodzina.
(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)
Patryk Mieszkowicz, fot. archiwum autora








