Grecka Patra jest uroczo położona nad zatoką, która jest w zasadzie potężną wschodnią odnogą Morza Jońskiego. Niemal odcina Peloponez od lądowej Grecji, tworząc z niego półwysep, tylko na wschodzie uczepiony stałego lądu. W zasadzie Peloponez od końca XIX wieku stał się wyspą, kiedy wykuto głęboko w skale, kanał o długości ponad sześciu kilometrów. Patra była zawsze miastem ważnym – gospodarczo, będąc drugim po Pireusie najważniejszym greckim portem, kulturowo – są zabytki także ze starożytności, naukowo – dziś w 167-tysięcznym mieście studiuje ponad dwadzieścia cztery tysiące młodych ludzi. Ale przede wszystkim jest miastem ważnym duchowo.
W Patrze został ukrzyżowany apostoł Andrzej Pierwozwanny, którego liturgicznie wspominamy przede wszystkim 13 grudnia – to dzień kaźni świętego.
Na miejscu kaźni, dokonanej w 66 roku przez Rzymian, na dużym placu – takie place w ścieśnionych sródziemnomorskich miastach należą do rzadkości – wznosi się cerkiew w stylu neobizantyńskim, imponująca swoją wielkością, architekturą, mozaikami oraz malowidłami. W dwóch nawach bocznych chroni relikwie apostoła Andrzeja. Po prawej stronie na wysokości części ołtarzowej znajduje się misternie rzeźbiony w marmurze relikwiarz, o wielkości i kształcie kapliczki (zdjęcie obok). W nim umieszczono głowę apostoła. W nawie z lewej strony, na tej samej wysokości, znajdują się duże fragmenty krzyża, na którym rozpięto świętego. Jest umieszczony w relikwiarzu w kształcie krzyża, nazywanego krzyżem świętego Andrzeja, czyli w kształcie litery X, symbolizującej Chrystusa, gdy jego imię piszemy po grecku Χριστός.
Św. apostoł Andrzej wyrok męczeńskiej śmierci na krzyżu, wtedy uważanej za haniebną, przyjął z radością. Cieszył się, że umrze na krzyżu tak jak Chrystus, ale mniej godnie, bo z głową w dół.
Św. apostoł Andrzej jest głęboko czczony przez wszystkie narody bałkańskie oraz ruskie. To wśród nich nauczał – w Poncie i Bitynii (zachodnia Turcja), w Tracji (Bułgaria), Scytii (dolny bieg Dunaju), Grecji. W Patrze, wtedy mieście o niespełna wiekowej historii, został aresztowany.
Dziś jest niebiańskim opiekunem tego miasta.
Fot. i tekst Anna Radziukiewicz




