W związku z zakończeniem Konkursu Chopinowskiego, kiedy nareszcie muzyka jest przeżywana na miarę wydarzeń politycznych (niestety raz na pięć lat), pragnę przytoczyć krótkie bezcenne wspomnienie o metropolicie Dionizym (Waledyńskim) i fortepianie, na którym grał Sergiusz Rachmaninow.
Profesor Mińskiej Akademii Teologicznej, śp. o. Witali Antonik, przekazał mi wspomnienia swego wuja, o. Jana Runowicza, który w okresie międzywojennym był studentem wydziału teologii prawosławnej Uniwersytetu Warszawskiego. Jako student, mieszkający w prawosławnym akademiku przy ulicy Cyryla i Metodego tuż obok katedry, Jan Runowicz był świadkiem i uczestnikiem prywatnego koncertu, który specjalnie dla metropolity Dionizego zagrał Sergiusz Rachmaninow, przy okazji koncertowania w Warszawie. Rachmaninow nieraz koncertował w Warszawie w latach 1935-1936 i był z zachwytem przyjmowany przez polskich melomanów (o koncertach Rachmaninowa w Polsce jest artykuł autorstwa M. Dziadek i M. Jaczyńskiego „Występy Sergiusza Rachmaninowa w Polsce”). Rachmaninow specjalnie przyszedł do metropolity Dionizego, aby zagrać dla wielkiego hierarchy i konesera sztuki. W pierwszej części grał swoje utwory fortepianowe, w drugiej wespół ze studentami teologii prawosławnej UW wykonywał pieśni i romanse, akompaniując młodym ludziom.
Na zdjęciu muzykowanie w willi metropolity Dionizego w Otwocku – gra jedna z sióstr zakonnych, z nutami stoi o. Atanazy Semeniuk z synem Bazylim i Konstantynem Judenko (syn sekretarza metropolity Sergiusza Judenko).
na podstawie Facebooka Vitalija Michalczuka








