Okres świąteczny nie przyniósł zmiany retoryki ukraińskich władz i mediów w stosunku do Ukraińskiej Prawosławnej Cerkwi, ba, nawet rozszerzył pole konfrontacji o cerkiewny kalendarz.
22 grudnia 2025 roku Wołodymyr Zełenski w wieczornym wystąpieniu nazwał obchody Bożego Narodzenia według kalendarza gregoriańskiego „prawdziwym Bożym Narodzeniem” (справжнім Різдвом). Zdaniem ukraińskich władz, obchodzenie Bożego Narodzenia właśnie 25 grudnia ma zsynchronizować ukraiński kalendarz z europejskim i stać się częścią procesu odchodzenia od sowieckiego dziedzictwa.
Z okazji Bożego Narodzenia według kalendarza juliańskiego prezydent nie złożył Ukraińcom życzeń. Co więcej, ogłosił 7 stycznia nowe święto „Dzień Programisty”.
Nie ma wątpliwości, że był to złośliwy żart i kpina z ogromnej części obywateli. „Żart” Zełenskiego podjęła także SBU. 24 grudnia opublikowano filmik zatytułowany „Przecież wszyscy wiedzą, kiedy jest Boże Narodzenie?”. Na nagraniach widać funkcjonariuszy z automatami, którzy wyważają drzwi do jednego z mieszkań z napisem: „Kto przychodzi ‘kolędować’ do tych, którzy obchodzą Boże Narodzenie 7 stycznia”.
Decyzję prezydenta o ogłoszeniu 7 stycznia Dniem Programisty skomentował politolog Konstanin Bondarenko na kanale dziennikarza i blogera Aleksandra Szelesta. „To również zostało odebrane jako profanacja, jako szyderstwo. Zełenski pokazuje, że w ogóle nie zamierza iść na jakiekolwiek kompromisy z Ukraińską Prawosławną Cerkwią ani z kanonicznym prawosławiem”.
Politolog zwrócił uwagę na bożonarodzeniowe (grudniowe) wystąpienie prezydenta, w którym zabrakło symboliki chrześcijańskiej. „Od razu chcę powiedzieć, to bardzo ważne, by to podkreślić. Ani jednego prawosławnego krzyża, znaku, symbolu, ikony – krótko mówiąc, niczego. W tle stół ze świeczkami, gdzieś tam jakieś gałązki igliwia, jakieś lampiony”.
Na plany zorganizowania ferii oraz imprez choinkowych w placówkach oświatowych w Czerniowcach nie po 25 grudnia, lecz po 7 stycznia ostro zareagował duchowny Prawosławnej Cerkwi Ukrainy Roman Hryszczuk. „Nauczyciele jedenastu szkół w Czerniowcach postanowili ukraść Boże Narodzenie ukraińskim dzieciom” – napisał, oskarżając pedagogów o „wpisywanie się w moskiewskie narracje”. Duchowny powiązał wybór daty obchodów Bożego Narodzenia z patriotyzmem i postawą obywatelską, twierdząc że świętowanie 7 stycznia rzekomo świadczy o nielojalności wobec państwa ukraińskiego.
(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)
Ałla Matreńczyk







