Zły Kain zabija dobrego Abla. Brat zabija brata! Tę historię zna chyba każdy. Na pierwszy rzut oka wszystko wydaje się być proste i oczywiste. Biblijna opowieść ze Starego Testamentu opisuje wydarzenie, kiedy to pierwszy syn Adama i Ewy, rolnik Kain, zabił swojego młodszego brata Abla, pasterza owiec. A wydarzyło się to z zawiści i gniewu. Dlatego, że dar przyniesiony przez Abla okazał się miły Bogu, w przeciwieństwie do ofiary Kaina. Chociaż to Kain jako pierwszy przyniósł ofiarę Panu.
Gdy po niejakim czasie Kain składał dla Pana w ofierze płody roli, zaś Abel składał również pierwociny ze swej trzody i z ich tłuszczu, Pan wejrzał na Abla i na jego ofiarę; na Kaina zaś i na jego ofiarę nie chciał patrzeć. Smuciło to Kaina bardzo i chodził z ponurą twarzą. Pan zapytał Kaina: Dlaczego jesteś smutny i dlaczego twarz twoja jest ponura? Przecież gdybyś postępował dobrze, miałbyś twarz pogodną; jeżeli zaś nie będziesz dobrze postępował, grzech leży u wrót i czyha na ciebie, a przecież ty masz nad nim panować. Rzekł Kain do Abla, brata swego: Chodźmy na pole. A gdy byli na polu, Kain rzucił się na swego brata Abla i zabił go (Rdz 4,3-8).
Księga Rodzaju nie wskazuje powodu, dla którego Bóg przyjmuje ofiarę Abla i nie chce spojrzeć nawet na ofiarę Kaina. Bóg nie próbuje też wyjaśniać Kainowi, jaki popełnił błąd oraz czym jest złe i dobre postępowanie. Stąd też musimy polegać na domysłach i interpretacjach mądrych ludzi. Apostołów, Świętych Ojców, teologów i filozofów…
List do Hebrajczyków, tradycyjnie przypisywany apostołowi Pawłowi, przychylną akceptację ofiary Abla tłumaczy wiarą: Przez wiarę Abel złożył Bogu ofiarę cenniejszą od Kaina, za co otrzymał świadectwo, iż jest sprawiedliwy. Bóg bowiem zaświadczył o jego darach, toteż choć umarł, przez nią jeszcze mówi (Hbr 11,4). To świadectwo otrzymał nie od człowieka, lecz od Boga, który przyjął jego dary. Apostoł pokazuje też, że Abel otrzymał pewnego rodzaju nagrodę. Brat go zabił, ale nie zabił wraz z nim jego chwały i czci. Do dzisiaj mówi do nas…
Święty Jan Chryzostom w „Rozmowach o Księdze Rodzaju” podkreślił, że ofiara Abla pochodziła spośród pierworodnych stada, a Kain przyniósł tylko ofiarę z owoców ziemi, nie wspominając nic o wybranych (najlepszych) owocach. Czyli Kain przyniósł ofiarę z tego, co akurat miał pod ręką, bez żadnego wysiłku i selekcji przyniesionych darów.
(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)
Aleksy Kordiukiewicz







