Centrum Kultury Białoruskiej w Białymstoku wydało książkę białoruskiego dziennikarza i krajoznawcy Siarhieja Czyhryna „Przesiedleńcy czy uchodźcy? O Białorusinach przesiedlonych z Polski do Białorusi w latach 1944-1948”. Centrum było również inicjatorem dwóch spotkań promujących tę niezwykłą książkę.
Pierwsze odbyło się 25 stycznia w świetlicy przy cerkwi św. Mikołaja w Topilcu, drugie 5 lutego w Książnicy Podlaskiej. Siarhiej Czyhryn nie mógł w nich uczestniczyć.
We wstępie do książki prof. Eugeniusz Mironowicz, historyk, pisze, że 9 września 1944 roku między Polskim Komitetem Wyzwolenia Narodowego (PKWN), a Radą Komisarzy Ludowych Socjalistycznej Republiki Radzieckiej (RKL SRR) ustalono, że ludność polska mieszkająca w nowych granicach BSRR miała być przesiedlona do Polski, zaś białoruska z Polski do BSRR. Ewakuacja miała być dobrowolna i przeprowadzona na bardzo dogodnych warunkach dla zainteresowanych. Do czerwca 1946 roku do Polski wyjechało z Białorusi ponad 226 tys. Polaków. Na żądanie władz radzieckich ponad 265 tys. Polaków złożyło prośby o skreślenie z listy wyjeżdżających, a wielu z nich zrezygnowało, gdyż nie chciało stracić własnego, dobrze prosperującgo gospodarstwa. Stronie radzieckiej nie zależało na wyjeździe Polaków z Białorusi, ponieważ utraciła ona ogrom ludności w czasie wojny. Po dokonaniu spisu ludności białoruskiej na Białostocczyźnie okazało się, że Białorusini z Polski nie „zrekompensują” wysiedlonych z Białorusi Polaków. We wrześniu 1944 roku władze białoruskie wyznaczyły sześćdziesięciu agitatorów i stu oficerów politycznych do przekonania ludności białoruskiej na Białostocczyźnie do wyjazdu na Białoruś. Radzieckie służby sporządziły dokładną ewidencję ludności prawosławnej i posiadanego przez nią mienia. Obszar działań pelnomocników wykraczał znacznie poza granice białoruskiego osadnictwa, obejmował powiaty zachodnie województwa białostockiego, wschodnie warszawskiego, wszystkie miejscowości, w których przebywały osoby narodowości białoruskiej, rosyjskiej i ukraińskiej. Do dyspozycji pełnomocników do spraw ewakuacji przekazano 120 samochodów do przewozu przesiedleńców i ich mienia. Każda rodzina mogła zabrać dwie tony przedmiotów, żywności i zwierząt gospodarczych.
Akcja agitacyjna osłabła po powrocie na front oficerów politycznych i aktywizacji polskiego podziemia na wiosnę 1945 roku. Przesiedlenia przedłużono najpierw do 1 maja 1945 roku, a następnie do 31 grudnia 1946. Przyspieszono je wiosną 1945, po akcjach polskiego podziemia. Wyjeżdżali przede wszystkim mieszkańcy wsi mieszanych etnicznie, z gmin położonych w zachodniej części powiatów bielskiego, białostockiego i sokólskiego. Była to raczej ucieczka do bezpieczniejszego świata – pisze prof. Mironowicz – część ludności przesiedliła się do gmin wschodnich województwa białostockiego lub wyjechała w głąb Polski. Terror podziemia wzmógł się na przełomie 1945/1946 roku: „Bandy otwarcie wyganiają Białorusinów, nakładają wysokie podatki na chłopów białoruskich. Chłopi nie składają informacji władzom w obawie, że przyjdą i zabiją”.
(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)








