Religia i kultura średniowiecznej Grecji nad Wisłą i Wartą w X-XI wieku. Tylko nieliczne współczesne prace dotyczące historii chrześcijaństwa w naszym kraju nie pomijają wpływów misji cyrylometodiańskiej. Problematykę wczesnej historii Polski od lat podejmuje niezależny badacz, historyk Jarosław T. Jagiełło. W lutym, na zaproszenie Stowarzyszenia Ruś, wystąpił z odczytem „Nie tylko Bogurodzica. Religia i kultura średniowiecznej Grecji nad Wisłą i Wartą w X-XI wieku”. Spotkanie prowadził prof. Antoni Mironowicz.
Prelegent podkreślił, że w 1018 roku, po zdobyciu Kijowa, Bolesław Chrobry wystosował list do cesarza Bazylego Bułgarobójcy. Nie znamy odpowiedzi, ale wszystko wskazuje na to, że doszło wtedy do porozumienia, które zaowocowało zmianą oblicza kulturowego części Europy środkowej, choć tylko krótkotrwałą.
W 1027 roku Piastowie wzięli udział w walce po stronie Bizancjum na Sycylii. W tym samym roku „Rocznik kapituły krakowskiej” donosi o śmierci arcybiskupa Hipolita, a w 1028 arcybiskupa Stefana.
Oba imiona są greckiego pochodzenia, obaj arcybiskupi byli prawdopodobnie Grekami. Dzięki Janowi Długoszowi wiemy, że imię Stefan nosił także biskup płocki, inne imię greckiego pochodzenia, będzie miał biskup kruszwicki Andrzej – Andréas (lata 80. XI wieku).
Grecką tożsamość możemy przypisać także wcześniejszemu krakowskiemu biskupowi, być może nawet arcybiskupowi Prochorowi. Według drugiego katalogu biskupów krakowskich oraz Rocznika Krasińskich Prochor rozpoczął posługę w Krakowie w roku 969.
Średniowieczna antroponimia jest cennym źródłem historycznym – podkreślił prelegent. A w kontekście posługi biskupa Prochora zaznaczył, że w drugiej połowie X wieku w dorzeczu Wisły występował nie rzymski, lecz wschodni obrządek. Powoływał się na najwybitniejszego polskiego historyka XX wieku, Henryka Łowmiańskiego, który w IV tomie „Początków Polski” przyznał: „W Krakowie przed rokiem 996 rozwijał się obrządek słowiański wschodniej, najwidoczniej bułgarskiej, obediencji (jurysdykcji), a po likwidacji patriarchatu bułgarskiego w roku 972 – chyba konstantynopolitańskiej”.
– Widzimy już, co było przyczyną pojawienia się w Krakowie Prochora – biskupa o greckim imieniu – podkreślił Jarosław T. Jagiełło. – Jego obecność okazuje się przejawem hellenizacji nadwiślańskiego, zapewne cyrylometodiańskiego, Kościoła, hellenizacji analogicznej do tej, która wystąpiła w Bułgarii po roku około 970.
Pozostałością jurysdykcji konstantynopolitańskiej nad Wisłą okazuje się także post wielkanocny w wymiarze dziewięciu tygodni, na ziemiach polskich utrzymujący się do połowy XIII wieku. Podczas gdy Chrobry, o czym wiemy z kronik Thietmara, bezwzględnie domagał się jego przestrzegania, post ten nie był w ogóle znany na Zachodzie.
(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)
Wysłuchała
Ałła Matreńczyk








