Home > Kwiecień 2026 > To nie moja wina

„Czy jadłeś owoc z drzewa, z którego zakazałem ci jeść? Adam odpowiedział: Kobieta, którą mi dałeś, aby była ze mną, dała mi owoc z tego drzewa, a ja zjadłem. Wówczas Pan Bóg zwrócił się do kobiety: Dlaczego to zrobiłaś? Kobieta odpowiedziała: Wąż mnie zwiódł i zjadłam” (Rdz 3,11-13).

Z tych niewielu słów Adama widać, jak głęboko zło zapuściło korzenie w jego duszy. Zamiast okazać skruchę, Adam próbuje usprawiedliwić się i zrzucić winę na kogoś innego. Obwinia swoją żonę, o której jeszcze niedawno mówił: Ta jest wreszcie kością z moich kości i ciałem z mojego ciała (Rdz 2,23). Ba, ośmiela się nawet wyrzucać Bogu, że dał mu to, co wcześniej uważał za pożądane dla siebie dobro. Ewa z kolei zrzuca winę na węża.

To wydarzenie obszernie komentuje święty Jan Chryzostom z swoich „Rozmowach o Księdze Rodzaju”. Opisuje wyrzuty i pouczenia skierowane przez zawiedzionego Boga do swego stworzenia, Adama.

Ponieważ (Bóg) swoją wielką cierpliwością wstrząsnął jego duszą i pokazał mu ciężar jego grzechu, Adam, w swojej obronie, mówi do Niego: „kobieta, którą mi dałeś, dała mi owoc z tego drzewa, i zjadłem”. Uznaję się za grzesznika – mówi – ale „kobieta, którą mi dałeś”, o której sam powiedziałeś: „uczynię więc pomoc odpowiednią dla niego”, była przyczyną mojej zguby. „Kobieta, którą mi dałeś!” . Czy mogłem się spodziewać, że ta, która została stworzona po to, aby mi przynosić pocieszenie, narazi mnie na taki wstyd? Ty mi ją dałeś, Ty ją do mnie przyprowadziłeś. To ona, nie wiem z jakiego powodu, „dała mi z drzewa, a ja zjadłem”. Ma to pewien charakter usprawiedliwienia, ale nie przynosi przebaczenia. Na jakież przebaczenie w rzeczy samej – mówi (Bóg do Adama) – możesz zasługiwać, zapomniawszy Moje przykazania i przedkładając dane przez kobietę nad Moje słowa? Niech ci nawet kobieta to dała, ale wystarczyło Moje przykazanie i strach przed karą, aby skłonić cię do ucieczki przed skosztowaniem. Czyżbyś nie wiedział? Czyżbyś nie rozumiał? Dlatego powiedziałem wcześniej – troszcząc się o was – abyście nie ulegli tej pokusie. Tak więc, mimo że to kobieta skłoniła cię do złamania przykazania, nie jesteś bez winy. Powinieneś był okazać większe zaufanie do Mojego przykazania i nie tylko powstrzymać się od zjedzenia, lecz także pokazać kobiecie powagę grzechu. Ty jesteś głową kobiety, ona została stworzona dla ciebie. Ty jednak wypaczyłeś porządek i nie tylko nie poprawiłeś jej, ale sam dałeś się ponieść. Ciało powinno być posłuszne głowie, a stało się odwrotnie: głowa podążyła za ciałem i to, co wyższe, stało się niższe. Ponieważ zniszczyłeś cały porządek, teraz znajdujesz się w takim stanie. Ty, który do tej pory byłeś obdarzony taką chwałą. Kto godnie opłacze cię za utratę tak wielu dóbr? I za wszystko, co ci się przydarzyło, nie obwiniaj nikogo innego, tylko siebie samego i swoją beztroskę. Gdybyś nie chciał, kobieta nie mogłaby doprowadzić cię do tej zguby. Nie prosiła cię, nie namawiała, nie kusiła. Ona tylko podała, a ty natychmiast z taką łatwością zdecydowałeś się zjeść, nie pamiętając wcale o Moim przykazaniu, ale myśląc, że cię oszukałem i nie pozwoliłem ci skosztować, abyś nie uzyskał większych dóbr. I w jakim celu mógłbym cię oszukać? Ja, który obdarzyłem cię tak wieloma dobrodziejstwami? A przecież to właśnie Ja uprzedziłem was i nakazałem wstrzemięźliwość, abyście nie narażali się na prawdziwe nieszczęście. I jakież to było dobro! Ale ty, mając to wszystko za nic, doświadczyłeś ciężaru swojego grzechu. Zatem, nie przypisuj winy tylko kobiecie, ale – i swojej beztrosce.

Jeszcze dalej w rozumowaniu podąża święty Aureliusz Augustyn z Hippony w swoim dziele „O Księdze Rodzaju przeciwko manichejczykom”. Wyraźnie opisuje egoistyczną postawę Adama i jego chęć zrzucenia odpowiedzialności nie tylko na Ewę, ale też i na Boga. Nawiasem mówiąc, manicheizm to prąd religijno-filozoficzny będący syntezą staroirańskiego zoroastryzmu, buddyzmu i chrześcijaństwa, do którego za młodu Augustyn się przyłączył.

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)

Aleksy Kordiukiewicz

You may also like
W Krakowie stanie cerkiew
75 lat Seminarium
Z rektorerm Prawosławnego Seminarium Duchownego o. prof. Jerzym Tofilukiem rozmawia o. Łukasz Leonkiewicz
Na batiuszkę poszedł

Odpowiedz