Home > Maj 2026 > Bóg dal i Bóg wziął

Te słowa stały się potocznym wyrazem wielkiej straty: gdy pocieszamy człowieka dotkniętego nieszczęściem i mówimy, że widocznie tak musi być. Wypowiedział je starotestamentowy Hiob, którego pamięć Cerkiew czci 19 maja. W niezwykłym, biblijnym poemacie o niezawinionym cierpieniu to stwierdzenie oznacza, że wszystko, co istnieje i co posiadamy, jest darem Bożym, ale też wszystko może być nam przez Boga odebrane. Człowiekowi pozostaje jedynie pogodzić się z przeciwnościami losu, zaakceptować wszystko jako część Bożego planu i Opatrzności, nawet jeżeli tego nie rozumiemy i nie widzimy w tym sensu.

Hiob. Cierpienie jako próba wierności

Hiob jest postacią powszechnie uznawaną za „ikonę” niezawinionego cierpienia. Dopadło go ono z wyraźnej inspiracji diabła i równie oczywistego Bożego dopustu. Szatan stanął przed obliczem Bożym i oznajmił, że Hiob pozostaje bogobojny dopóki mu się znakomicie powodzi. Odbierz mu wszystko, a na pewno Ci w twarz będzie złorzeczył (Hi 1,9-12). Bóg pozwolił szatanowi poddać Hioba straszliwej próbie.

Świadom swej niewinności Hiob przyjął cierpienie jako niesprawiedliwe, ale nie kwestionował woli Bożej. Jego życie zostało całkowicie zburzone. Stracił dosłownie wszystko: rodzinę, majątek, zdrowie. Wobec tej straszliwej tragedii osobistej Hiob upada na ziemię i modli się: Dobro przyjęliśmy z ręki Boga. Czemu zła przyjąć nie możemy? (Hi 2,10). Dotknięty trądem, cierpi bardziej, idzie ze swym bólem do Boga, przed nim wylewa żale, skarży się, lamentuje, prosi o śmierć. Jego wezwania są modlitwą ciemną jak noc, modlitwą ciężkiego kryzysu i skrajnego rozdarcia. Stracił wszystko i nie wie dlaczego! Jego bliscy i przyjaciele tłumaczą jego położenie prosto i tradycyjnie: jako skutek jakiegoś grzechu, ale on sam nie czuje się winny. W kwestii sensu cierpienia Hiob nie jest w stanie pojąć tej tajemnicy. Miota się, pyta, spiera z Bogiem, walczy, oskarża Go o nieczułość.

Zakończenie Księgi Hioba jest zaskakujące: Hiob wypowiada jedno z najbardziej doniosłych stwierdzeń dotyczących Bożej Opatrzności: Wiem, że ty wszystko możesz… kajam się w prochu i w popiele (Hi 42,2.6). I z powodu tej skruchy i wierności, ten oskarżany o niezawinione cierpienie Bóg staje po stronie swego oskarżyciela, lituje się nad Hiobem, przywraca mu jego majątek i znów obdarza dziećmi. Kwestionuje też poprawność i uczciwość rozumowania i argumentacji przyjaciół Hioba (Hi 42,7).

Najważniejsze jest jednak to, że pomimo całej kumulacji nieszczęść, które przewaliły się przez jego życie – Hiob wytrwał w swej cierpliwości i zdał bardzo trudny test wierności Bogu. O ile sens próby wiary jest oczywisty, o tyle sens niezawinionego cierpienia nie został do końca rozwiązany. Najpewniej w czasie powstania Księgi Hioba Izraelici jeszcze nie dojrzeli do głębszego zrozumienia sensu cierpienia. Dopiero cierpienie Sługi Jahwe z Księgi Izajasza owocuje ocaleniem, zbawieniem grzeszników, gdy tymczasem w przypadku Hioba skutki jego wiary owocowały w nim samym. Później św. apostoł Jakub stwierdził, że Hiob udzielił nam ponadczasowej lekcji na temat Opatrzności i cierpliwości w naszym życiu. Bądźcie (…) cierpliwi bracia, aż do przyjścia Pana…Weźcie za przykład…utrapienia i cierpliwość proroków (…) Słyszeliście o cierpliwości Hioba i widzieliście koniec przygotowany przez Pana, że Pan jest pełen litości i miłosierdzia (Jk 5,7-8,10-11).

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)

o. Konstanty Bondaruk

You may also like
Błagodatny Ogień
Cerkiew na Świętej Górze Jawor w jubileuszowym roku
Dlaczego Łemkowie powracali do prawosławia
Pielgrzymka z Gródka do Supraśla

Odpowiedz