Home > Maj 2026 > Ciąg dalszy walki z Cerkwią

Ciąg dalszy walki z Cerkwią

Na Wschodzie bez zmian chciałoby się napisać, bo sytuacja kanonicznej Ukraińskiej Prawosławnej Cerkwi (UPC) pozostaje dramatyczna. Na dużą odpowiedzialność prezydenta Zełenskiego i patriarchy Bartłomieja za ten stan wskazał w wywiadzie hiszpańskiemu kanałowi HerOles były deputowany, protodiakon UPC, Wadim Nowiński.

„Prezydent Zełenski deklarował przed wyborami (2019) – i była to jedna z jego obietnic, której nie spełnił – że nie będzie ingerował w życie Cerkwi i że wszystkie wyznania będą dla niego równe. Przynajmniej doprowadzi do tego, by państwo nie ingerowało, jak za Poroszenki, w życie Cerkwi” – powiedział o. Wadim Nowiński. Jego zdaniem stało się odwrotnie: Zełenski oszukał. Całą tą „niesprawiedliwą działalnością wymierzoną przeciwko Cerkwi kierują właśnie on i Jermak”.

Zdaniem duchownego deputowani głosowali za przyjęciem ustawy o faktycznym zakazie działalności Ukraińskiej Prawosławnej Cerkwi nie z przekonania, lecz pod presją ze strony Andrija Jermaka i służb siłowych. – Myślicie, że chcieli za tym głosować? Nie. Byli zastraszani – bezpośrednio przez Jermaka i służby. Jeśli nie zagłosujesz – spotkają cię konsekwencje, jeśli zagłosujesz – będą ulgi. Tak działała zasada kija i marchewki.

Według niego w kraju powstała „pionowa struktura strachu”, w której każda krytyka władzy groziła postępowaniem karnym lub sankcjami. W ten sposób przez parlament przechodziły potrzebne władzy ustawy, w tym dotycząca zakazu UPC. Dodał, że przyjęcie tej ustawy było „apogeum bezprawia”. Wyraził też nadzieję, że sądy nie podejmą bezprawnej decyzji:
– Cerkwi nie da się zakazać. Jeśli będzie zakaz – będziemy się modlić i znajdziemy sposób, by służyć Bogu i ludziom.

Protodiakon stwierdził, że działania władz Ukrainy wobec UPC odbywają się w koordynacji z patriarchą Konstantynopola Bartłomiejem. – Całą tę walką kierują Zełenski i Jermak, działając w koordynacji z patriarchą Bartłomiejem, który im pomagał.

Według niego istnieją dokumenty, potwierdzające spotkania egzarchów patriarchy z administracją prezydenta, podczas których planowano postępowanie przeciwko UPC. Liczono na przejście co najmniej połowy duchownych i wiernych UPC do Prawosławnej Cerkwi Ukrainy, jednak – jak twierdzi – nie osiągnięto nawet 10 procent.

Protodiakon opowiedział o spotkaniu delegacji UPC na Fanarze, które odbyło się przed nadaniem tomosu PCU. Patriarcha Bartłomiej posługiwał się nieprawdziwymi danymi, dotyczącymi poparcia dla przyszłej nowej struktury.
– Jego zdaniem 40 proc. Ukraińców popierało utworzenie nowej struktury, a za naszą kanoniczną Cerkwią opowiadało się tylko 15 proc. Powiedziałem: ‘To nieprawda. Otrzymujecie nieprawdziwe informacje’” – relacjonował duchowny.

Patriarcha Bartłomiej twierdził wtedy także, że rzekomo 30 biskupów UPC jest gotowych wziąć udział w soborze zjednoczeniowym, co stanowiło wówczas około jedną trzecią episkopatu.
– To też nieprawda. Albo Was wprowadzają w błąd, albo Wy nas w błąd wprowadzacie – odpowiedział o. Wadim.

Protodiakon przypomniał także, że podczas tego spotkania patriarcha Bartłomiej składał obietnice, że nie zaszkodzi Ukraińskiej Prawosławnej Cerkwi.

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)

Ałła Matreńczyk

You may also like
Błagodatny Ogień
Cerkiew na Świętej Górze Jawor w jubileuszowym roku
Dlaczego Łemkowie powracali do prawosławia
Pielgrzymka z Gródka do Supraśla

Odpowiedz