Home > Maj 2026 > Majowe niezapominajki

Majowe niezapominajki

W maju kwitnie najwięcej kwiatów, wtedy jest najbardziej kolorowo. Jednak niewiele roślin doczekało swojego dnia.

Od 2002 roku 15 maja obchodzimy Dzień Polskiej Niezapominajki. Święto to zainicjowane zostało przez dziennikarza Andrzeja Zalewskiego. Ma ono na celu promowanie walorów przyrody, ochrony środowiska oraz pamięci o bliskich i tradycjach.

Niezapominajka (Myosotis) należy do rodziny ogórecznikowatych (Boraginaceae). Do tego rodzaju należy 150 gatunków roślin zielnych, z czego w Polsce dziko występuje trzynaście gatunków.

Gatunki niezapominajki zasiedlają bardzo różne miejsca – suche i piaszczyste, trawiste murawy, zarośla i lasy. Niektóre rosną w miejscach wilgotnych i w płytkich wodach. Należy do nich niezapominajka błotna (Myosotis scorpioides). W żyznych lasach liściastych rośnie niezapominajka leśna (Myosotis sylvatica). Dużo skromniejsza jest niezapominajka piaskowa (Myosotis stricte). Rośnie w miejscach suchych i piaszczystych.

Niezapominajki przyciągają wiele owadów zapylających. Biorą z nich nektar pszczoły, trzmiele czy motyle.

Naukowa nazwa rośliny myosotis z greckiego oznacza dosłownie „mysie uszko”. Kształt kwiatu rzeczywiście przypomina uszko myszy.

Niezapominajki, jak sama nazwa mówi, symbolizują pamięć o bliskich osobach i ważnych chwilach życia. Dawniej były symbolem wierności i prawdziwej miłości. Wręczano je jako wyraz uczucia i obietnicy pamięci, która miała trwać zawsze.

Jedna z legend mówi, że młody rycerz podczas zbierania kwiatów niezapominajki nad brzegiem rzeki, wpadł do wody. Zanim zniknął pod jej powierzchnią, rzucił swej ukochanej kwiat z prośbą, żeby o nim nie zapomniała.

Pamiętam niezapominajki, które rosły na łąkach w pobliżu wsi Łubin Rudołty. Były też w niewielkim strumyku przed leśniczówką po drodze z Szastał do Stryk. Często tam je zbierałam.

Kwiaty niezapominajki długo utrzymują się w wazonach. Moja mama opowiadała, że zbierała niezapominajki z korzeniami i wsadzała je do naczyń z wodą. W taki sposób dłużej zdobiły stół w domu. Potem te rośliny wysadzała do przydomowego ogródka w Strykach. Myślę, że to przede wszystkim ona nauczyła mnie tej miłości do natury.

Iwona Zinkiewicz, fot. autorka

You may also like
Czarujące oczary
Dzika grusza
Złote kaczeńce

Odpowiedz