Home > Czerwiec 2026 > Doktorat honoris causa dla Kondrada Kucza-Kuczyńskiego – Boży architekt

Doktorat honoris causa dla Kondrada Kucza-Kuczyńskiego – Boży architekt

Nazwisko Konrada Kucza-Kuczyńskiego znane jest mi od niemal pół wieku. To od jego tekstów rozpoczynałam uważne czytanie „Architektury”, „ARCH”, „Architektury i Biznesu”, „Tygodnika Powszechnego” czy „Polityki”. Fascynowała mnie zwłaszcza jego urbanistyka. Widział człowieka w mieście, które miało oddychać drzewem, niebem, pozostawiać miejsce dla tak zwanej małej architektury. Nie mogło zmieniać człowieka w „mebel”, wciskany w ogromne bloki-szafy, z okien których widziałby tylko kratownicę okien sąsiedniej „szafy”. Jego teksty, pełne etyki i dobrego smaku, uczulały mnie na owe komponowanie miasta. Dziś, kiedy urbanistyka przegrała z interesem, rozmyślanie o tym co straciliśmy, a czego nas uczył Konrad Kucza-Kuczyński, jest dla mnie bolesne. Wtedy jakże niewiele wiedziałam o człowieku, którego teksty mnie fascynowały. Potem jego artykułów już nie czytałam. I oto otrzymuję zaproszenie na nadanie 23 kwietnia tytułu honoris causa Politechniki Białostockiej architektowi profesorowi Konradowi Kucza-Kuczyńskiemu! Mogę to porównać ze spotkaniem po pięćdziesięciu latach maturzystów mojego rocznika. Jest uroczyście. Posiedzenie senatu uczelni prowadzi rektor profesor Politechniki Marta Kosior-Kazberuk.

W holu wydziału uczelni wystawa. Rysunki Kucza-Kuczyńskiego. Kościoły w chmurach, chaty w rzędach, pola w bruzdach, wzgórza w fałdach, a ja – w zachwycie. Takiego Konrada Kucza-Kuczyńskiego nie znałam! Jego linia czegoś szuka, meandruje. Nagle traci pewność i urywa się. Może wsłuchuje się, czeka na głos, bo stanęła przed tajemnicą.

Laudację na temat dorobku Konrada Kucza-Kuczyńskiego, trzynastego doktora honoris causa Politechniki Białostockiej i jedynego jako architekta w półwiecznej historii wydziału architektury tej uczelni, wygłasza jego pierwszy doktor i profesor, architekt Jerzy Uścinowicz. Słyszę: „Wierzę, że nie jest to sprawa przypadku, lecz dzieło wyroków wyższych”. Tytuł laudacji – życia rys w architekturze. Słucham. Profesor Konrad Kucza-Kuczyński należy do najwyższych sfer architektonicznego Olimpu. Jest wyjątkowym twórcą nauki i sztuki, uczonym i nauczycielem, artystą i akademikiem. Dorobek profesora budzi powszechne uznanie, szacunek i podziw. Jest wybitnym autorytetem w sferze architektury sakralnej, architektury kultu i kultury oraz miejsc duchowych, także dialogu kultur, narodów i religii.

Kreśli biografię człowieka kresów. Urodził się w 2 stycznia 1941 roku w Czerwonym Dworze koło Wilna. Po wojnie czeka na niego Łódź, Warszawa, studia architektoniczne, stypendium w Paryżu. Wiąże się najpierw z pracownią projektową wydziału architektury Politechniki Warszawskiej, ale nie chce być teoretykiem w tej dziedzinie. Projektuje. I oto w życiorysie 40-latka, już znanego i szanowanego, pojawia się Białystok, o czym wtedy nie wiedziałam. W latach 1980-1985 kieruje zakładem projektowania architektonicznego przy rodzącym się wtedy wydziale architektury – dziś to katedra architektury kultur lokalnych, kierowana przez Jerzego Uścinowicza.

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)

Anna Radziukiewicz, fot. autorka

Odpowiedz