Home > Czerwiec 2026 > „Kolory prawosławia” w Czarnogórze

„Kolory prawosławia” w Czarnogórze

Wystawa fotografii, opowiadająca – tu zdjęcia rzeczywiście opowiadają – o prawosławiu w Czarnogórze została uroczyście otwarta 26 kwietnia w stolicy Czarnogóry Podgoricy w jej najważniejszym katedralnym soborze Zmartwychwstania Pańskiego. Sobór, wznoszony tylko przez dziewięć lat na początku naszego wieku, jest wspaniałą świątynią, którego dolna część stanowi zarazem centrum kulturalne. To w niej pokazano wystawę. Ale jeszcze ważniejszym wydarzeniem wieczoru była promocja nowego albumu „Kolory prawosławia. Czarnogóra”.

Czyż nie jest zadziwiające, że twórcą albumu dla prawosławnego (w zdecydowanej większości) bałkańskiego kraju jest niewielka prawosławna mniejszość w Polsce, konkretnie Jarosław Charkiewicz we współpracy z Aleksandrem Wasylukiem! Obaj mieli błogosławieństwo na tę misję naszego metropolity Cerkwi w Polsce Sawy, autora wstępu do albumu i metropolity Czarnogóry i Przymorza Joanicjusza.

Obaj realizatorzy projektu przybyli na prezentację. Z nimi, co podniosło rangę polskiej delegacji, przybył z błogosławieństwa metropolity Sawy biskup siemiatycki profesor Warsonofiusz wraz ze swoim diakonem Andrzejem Gorełowym. My jako przedstawiciele prawosławnych mediów, Eugeniusz Czykwin i niżej podpisana, jesteśmy bardzo wdzięczni za włączenie nas do delegacji, co zaowocuje czarnogórskimi opowieściami na łamach PP, w kilku jego wydaniach.

26 kwietnia, niedziela, uroczysta. Metropolitę Joanicjusza i władykę Warsonofiusza powitano u progu wspaniałej podgorickiej świątyni. Obaj hierarchowie służyli Liturgię przy wypełnionym przez wiernych soborze. Mężczyźni po prawej stronie cerkwi, kobiety po lewej – jak u nas przed laty. Oblicza świętych, w tym z królewskich serbskich rodów, widniejących na tysiącach metrów kwadratowych malowideł, „patrzą” na zgromadzonych. Malowidła trochę inne – surowy kanon w obliczach świętych, łączy się z pewną malarskością w szatach. Dwa razy w czasie Liturgii duchowni i prisłużniki wychodzą z ołtarzowej części i procesyjnie zataczają wokół nawy taki sam krąg, jak nasi duchowni okadzając świątynię.

Obaj hierarchowie mówią o radości spotkania w miłości obu Cerkwi – w Polsce i Czarnogórze. Metropolita zaprasza na wieczorną prezentację albumu i wystawy.

Kilkaset osób wypełnia o osiemnastej dolną część cerkwi. Zgromadzonych wita proboszcz soboru Nikola Pejović.

Metropolita Joanicjusz wskazuje na związki Cerkwi polskiej i serbskiej poprzez metropolitę Sawę, jego studia w Belgradzie i przyjęcie w ziemi serbskiej stanu mniszego z imieniem wielkiego świętego, ojca tego narodu, Sawy. Podkreśla miłość naszego metropolity do narodu serbskiego, przekazaną wiernym naszej Cerkwi. Album ocenia: „wspaniały i niezwykle cenny”. Mówi, że jego autorzy odnotowali cerkiewne wydarzenia w Czarnogórze „zaświadczając o wierze, historii i duchowych doświadczeniach narodu”, że pokazuje on cerkwie, monastery, ale i życie – na zdjęciach są hierarchowie, duchowni, mnisi, wierni. Wyraził nadzieję, że wystawa i album staną się błogosławioną okazją do nowych spotkań i braterskich rozmów.

Powiem – stały się. Bo niepełna miesiąc po podgorickiej prezentacji albumu i wystawy, w Hajnówce 14 maja odbyła się polska prapremiera obu wydarzeń. Co ważne – towarzyszył jej koncert katedralnego chóru z Podgoricy, który jednocześnie przybył na międzynarodowy festiwal Hajnowskie Dni Muzyki Cerkiewnej – nieprzypadkowo, bo w powiązaniu z tym projektem.

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)

Anna Radziukiewicz, fot. autorka, orthodox.fm

Odpowiedz