Od czasu zniesienia covidowych obostrzeń parafie prawosławne – jednak niemal wyłącznie anglojęzyczne – odnotowały niebywały wzrost liczby osób zainteresowanych prawosławnym chrześcijaństwem i przyjmujących prawosławie konwertytów. W historii prawosławia w Ameryce nie było aż tak intensywnego i długotrwałego okresu wzrostu.
W lipcu ubiegłego roku uczestniczyłem we Wszechamerykańskim Soborze Cerkwi Prawosławnej w Ameryce (OCA), odbywającym się co trzy lata. Niemal w każdej mojej rozmowie z duchownymi pojawiał się ten sam temat: bezprecedensowy wzrost zainteresowania prawosławiem. Parafie z dziesięcioma czy trzydziestoma katechumenami nie są już wyjątkiem – stanowią normę.
Przed pandemią COVID-19 zainteresowanie prawosławiem przejawiały zazwyczaj pobożni wierni z innych tradycji religijnych, doświadczający kryzysu wiary – co obecnie w anglojęzycznej terminologii określa się zwykle mianem „dekonstrukcji” – lub osoby z małżeństw mieszanych wyznaniowo. Konwertytami byli zazwyczaj biali. Dziś są to ludzie wywodzący się z niemal wszystkich środowisk, a większość z nich otrzymało bardzo nikłe wychowanie religijne, albo nie ma go wcale. Nie są tak dobrze obeznani i pobożni, jak typowy „poszukiwacz” z poprzednich dekad. Różnorodność rasowa i etniczna nowych konwertytów jest znacznie większa od tej, którą można było zaobserwować wcześniej.
Ten wzmożony napływ wiernych wiąże się z poważnymi duszpasterskimi wyzwaniami. We wszystkich prawosławnych jurysdykcjach w Ameryce brakuje duchownych. Katechumeni i osoby zainteresowane wiarą wymagają uwagi. Zapewnienie solidnych, zdrowych podstaw dla neofitów jest naszym obowiązkiem. Katecheza musi być lepiej zorganizowana. Oprócz duchownych należy do niej włączyć lektorów, psalmistów czy subdiakonów i odpowiednio przeszkolonych świeckich.
Kluczową rolę w przyciąganiu poszukujących Cerkwi odgrywa Internet. Niemal każdy odwiedzający dzisiaj nasze parafie po raz pierwszy zetknął się z Cerkwią w przestrzeni wirtualnej. Ponadto prawosławni cieszą się niezwykle rozległą obecnością w sieci. Podejrzewam, że wynika to z dwóch czynników: po pierwsze, jesteśmy najmłodszą ze wszystkich tradycji chrześcijańskich w Ameryce, co podkreśla najnowszy raport Instytutu Prawosławnych Studiów Chrześcijańskich (Orthodox Christian Studies Institute report) w swej analizie badań ankietowych 2024 Pew Religious Landscape Study oraz Cooperative Election Study. Po drugie, osoby, które przechodzą na prawosławie, to zazwyczaj ludzie o nietypowych poglądach, którzy sami wybierają tę drogę. Prawosławie, nie będąc tradycją głównego nurtu w Ameryce, przyciąga zazwyczaj tych, którzy poszukują czegoś wyraźnie odmiennego.
Autorzy artykułu opublikowanego w „New York Times” w lutym 2025 roku, komentując wspomniane wcześniej badanie ankietowe Pew Religious Study z 2024, zauważają, że po raz pierwszy od dziesięcioleci proces zanikania religijności w Ameryce uległ zatrzymaniu, głównie dzięki „pokoleniu Z”. Ruth Graham stwierdza: „Grupa «bezwyznaniowców»” – czyli tych członków amerykańskiej populacji, którzy deklarują ankieterom brak jakiejkolwiek przynależności religijnej – „od dziesięcioleci jest coraz większa. Teraz ten wzrost albo zwolnił, albo całkowicie się zatrzymał”. Dr Burge dodaje – „a to poważna sprawa”.
We wcześniejszym artykule opublikowanym w „New York Times” jesienią 2024 roku zwrócono uwagę na znaczący wzrost religijności pośród młodych mężczyzn. Najwyższy odsetek wiernych płci męskiej ma obecnie prawosławie.
(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)
o. Matthew Brown, tłum. o. Włodzimierz Misijuk
O. Matthew Brown jest doktorantem studiów teologii systematycznej Uniwersytetu Fordham. Artykuł zamieszczono na https://publicorthodoxy.org/2026/02/13/greek-archdiocese-english/




