Home > Lipiec 2026 > Nacjonalizm chrześcijański. Stany Zjednoczone

Nacjonalizm chrześcijański. Stany Zjednoczone

Stany Zjednoczone od dawna są inspiracją i wzorem dla świata pod wieloma względami. Czerpiemy stamtąd zarówno nowinki technologiczne, jak i styl życia, idee i wartości. W ostatnich latach żywiołowo rozwija się tam i umacnia zjawisko zwane „kontrrewolucją konserwatywną”. Jest

to bardzo złożony, pełen paradoksów i sprzeczności ruch polityczny, który pod jednym szyldem łączy różne grupy społeczne i przeciwstawne idee. Pomimo ewidentnej niespójności, rozmycia teorii i praktyki, amerykański konserwatyzm okazał się prężny i skuteczny w mobilizacji społeczeństwa także wokół tego, co dla wierzących ludzi jest zawsze ważne: ochrony tradycyjnych wartości, religii, narodu

i rodziny.

Pod względem religijności, nie tej deklarowanej ale praktykowanej, USA są ewenementem wśród świata zachodniego. Pomimo powolnej sekularyzacji, głównie wśród młodych, 80 procent wierzących w Boga i połowa modlących się codziennie Amerykanów to poziom nieosiągalny dla najbardziej tradycyjnie „prawosławnych” krajów. Jednak tym, co zwróciło moją uwagę, nie jest rzekomo „lawinowy” wzrost konwersji na prawosławie, bo to przesada, ale wręcz żywiołowy wzrost nacjonalizmu chrześcijańskiego.

Zwolennicy tego nurtu uważają, że rozdział Kościoła i państwa jest błędem i wbrew faktom upierają się, że nie ma go ani w Deklaracji Niepodległości (1776), ani w amerykańskiej Konstytucji (1787). „Kościół ma stać ponad rządem!” – uważają nacjonaliści i przytaczają liczne biblijne i religijne odwołania w przestrzeni publicznej. Oto na Dzwonie Wolności w Filadelfii widnieje biblijny cytat: Ogłaszajcie wolność po całej ziemi wszystkim jej mieszkańcom (Kpł 25,10). Na amerykańskiej walucie widnieje In God we trust (W Bogu nasza nadzieja). W tekście „ślubowania wierności” przed lekcjami amerykańskie dzieci recytują słowa: „Jeden naród pod Bogiem”. Nawet mottem Centralnej Agencji Wywiadowczej (CIA) są słowa Chrystusa: Poznacie prawdę i prawda was wyzwoli (J 8,32). Atrybuty religii są w Ameryce tak widoczne na każdym kroku, że „prawdziwi patrioci” chcą ponownie skierować kraj na tory, z których niepotrzebnie zboczył i uczynić Amerykę państwem wyznaniowym. W maju 2022 roku 80 proc. protestantów i 60 proc. głosujących na republikanów poparło ideę ogłoszenia USA „krajem chrześcijańskim”. Mimo iż obecnie chrześcijanie stanowią już tylko 64 proc. populacji USA, większość z nich postrzega religię nie jako kwestię prywatnej wiary, ale fundament ustroju, rządu, edukacji, kultury, tożsamości narodowej i kompas moralny dla formalnie świeckiego państwa. Czyli głównie biały konserwatyzm protestancki w połączeniu z amerykańską tożsamością narodową są impulsem dla nacjonalizmu chrześcijańskiego.

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)

o. Konstanty Bondaruk, fot. domena publiczna

You may also like
W Krakowie stanie cerkiew
75 lat Seminarium
Z rektorerm Prawosławnego Seminarium Duchownego o. prof. Jerzym Tofilukiem rozmawia o. Łukasz Leonkiewicz
Na batiuszkę poszedł

Odpowiedz