Home > Artykuł > Najnowszy numer > Ludobójstwo kulturowe – Perspektywa kryminologiczna

Ludobójstwo kulturowe – Perspektywa kryminologiczna

Ludobójstwo kulturowe…. mocny termin, przerażające słowa. Budzą lęk i grozę, ale jednocześnie są nadwymiarowo stosowane oraz powielane w przestrzeni społecznej. Współczesne media dość swobodnie odwołują się do tego pojęcia i aby zwiększyć swoje zasięgi eksploatują je, nie zaważając na to, jakie będą skutki tego rodzaju zabiegów. A słowa mają moc jak w biblijnym bratobójczym mordzie, kiedy Kain uśmiercił swojego brata Abla. Wówczas odwieczny Logos czyli Słowo boskiego stworzenia zostało naruszone i zamiast jego koncyliacyjnego charakteru, na świecie rozpowszechniły się słowa nienawiści i pogardy, które trwają i zbierają swoje śmiertelne żniwo do dziś. Taktyka mowy nienawiści została zastosowana także w XX wieku, a jej przejawem była propaganda hitlerowskich Niemiec czy radzieckiej Rosji. Ta swoista kultura organizacyjna doprowadziła do zbrodni ludobójstwa, która rozpoczęła się od niszczenia dóbr kultury (palenie książek, eliminacji tzw. sztuki zdegenerowanej, itd.), a zakończyła w blokach obozów śmierci.

Każde ludobójstwo rozpoczyna się od zakwestionowania, następnie negowania, a w końcu niszczenia materialnych i niematerialnych wytworów kultury (dóbr kulturowych), co w następstwie prowadzi do zbrodni wojennych, zbrodni przeciwko ludzkości, przeciwko pokojowi (zbrodnia agresji) oraz zbrodni ludobójstwa, czyli eksterminacji danej grupy narodowej bądź etnicznej przez drugą celem przejęcia lub likwidacji jej wszelkich zasobów: materialnych, ekonomicznych, finansowych, prawnych, a nade wszystko kulturowych.

Geneza ludobójstwa kulturowego związana jest z następującymi czynnikami: nade wszystko politycznym (podporządkowanie różnych grup społecznych jednej wizji państwa), ekonomicznym, w tym gospodarczym (zdominowanie jednej grupy narodowej przez inną grupę i eksploatacja jej zasobów materialnych), narodowym (zniszczenie wzorca kulturowego danej grupy i narzucenie wzorca prześladowców) i religijnym (negacja i anihilacja jednej religii oraz zastępowanie jej inną, odmienną doktrynalnie i liturgicznie).

Generalnie, wymienione powyżej czynniki skupiają się w języku. Język to serce i kości narodu. Jeśli zabija się serce i łamie kości języka niszczy się jednocześnie naród. Jak słusznie zauważa Rita Mae Brown: „Język jest mapą drogową kultury. Mówi ci, skąd pochodzą jego ludzie i dokąd zmierzają”. Zatem niszczenie języka prowadzi do niszczenia kultury określonej grupy narodowej i etnicznej. Dewastacja języka, zarówno w mowie jak i w piśmie, prowadzi w drodze ewolucji do jego unicestwiania, wypaczania, wyśmiewania, w końcu przejmowania jego intelektualnych zasobów pod postacią negowania i wymazywania ze zbiorowej pamięci oryginalnego języka i zastępowania go językami większości. Anihilacja języka łączy się z negacją dóbr kultury opartej o określone, wypracowane w czasie zwyczaje i obyczaje kulturowe, których przejawem jest literatura (proza i poezja), architektura i sztuka (malarstwo, rzeźba, sztuki wizualne, medialne, itd.). Dekompozycja języka i dewastacja dóbr kultury polegają także na kradzieży i przywłaszczaniu dzieł sztuki celem nie tyle ich zaboru, ale dostosowania do kultury najeźdźców (np. przekształcanie świątyń chrześcijańskich na meczety). Tego rodzaju praktyki były stosowane setki lat przez mocarstwa kolonialne, które dokonując dewastacji kultury podbitych narodów utrzymywały swoją dominację. Obecnie dawne metropolie nadal korzystają z kolonialnych powiązań, ale ich wpływy nie są już aż tak widoczne. Postkolonialny „dyskurs” wręcz dosłownie obserwuje się na ulicach Wielkiej Brytanii czy Francji, a na wschodzie toczy się on podskórnie i od czasu do czasu ujawnia swoje oblicze. W tym kręgu znajdują się Bałkany Zachodnie, czyli postjugosłowiańska mozaika wielu kultur, religii i narodów.

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)

Magdalena Ickiewicz-Sawicka

Odpowiedz