Kilka razy w roku, w odpowiedzi na decyzję Soboru Biskupów, przeprowadza się wśród wiernych zbiórki na rzecz innych parafii. Przez cały rok działa na rzecz ludzi w potrzebie charytatywna prawosławna organizacja „Eleos”. W ten sposób wierni okazują swą solidarność ze współwyznawcami, którzy są w trudnej sytuacji. Trzeba zauważyć, że jest to kontynuacja starożytnej praktyki: Ci wszyscy, co uwierzyli, przebywali razem i wszystko mieli wspólne. Sprzedawali majątki i dobra i rozdzielali je każdemu według potrzeby (Dz 2,44-45). Zgodnie z postanowieniem Soboru Apostolskiego, praca misyjna powinna iść w parze z filantropią (Ga 2,9-10).
Św. apostoł Paweł, który znakomicie spełniał ten soborowy wymóg, sformułował do dziś aktualne ważne i konieczne warunki wszelkiej pomocy charytatywnej. Kto skąpo sieje, ten skąpo i zbiera, kto zaś hojnie sieje, ten hojnie też zbierać będzie (…), albwiem radosnego dawcę miłuje Bóg. A Bóg może zlać na was całą obfitość łaski, tak byście mając wszystkiego i zawsze pod dostatkiem, bogaci byli we wszystkie dobre uczynki (2 Kor 9,6-8.10). W takich oto pięknych słowach św. Paweł zwracał się do mieszkańców Koryntu, gdy w czasie swej trzeciej podróży misyjnej po raz pierwszy w dziejach chrześcijaństwa zorganizował zbiórkę charytatywną w Grecji na rzecz jednowierców w Judei.
Wspólnota, założona w tym stosunkowo zamożnym, portowym mieście Koryncie, pełna była sprzeczności. Z jednej strony nad jej formacją przez niemal dwa lata pracował sam Paweł, z drugiej gmina zmagała się z wewnętrznymi podziałami i sporami moralnymi i doktrynalnymi. Mimo iż w listach do tej wspólnoty są zagadnienia większej wagi, to zwróćmy uwagę tylko na jedno: kwestię wzajemnej pomocy, dobroczynności i hojności. Kiedy gmina w Jerozolimie przeżywała ucisk i biedę, apostoł Paweł zainicjował zbiórkę na jej rzecz. Podając za wzór hojność gmin w Macedonii, apelował do Koryntian, by ci postąpili podobnie. Św. Paweł przekonująco pisał, że chrześcijańska ofiarność nie pochodzi z dostatku, lecz z obfitości serca i poczucia solidarności. Teraz więc niech wasz dostatek przyjdzie z pomocą ich potrzebom, aby ich bogactwo było wam pomocą w waszych niedostatkach i aby nastała równość według tego, co jest napisane: Nie miał za wiele ten, kto miał dużo. Nie miał za mało ten, kto miał niewiele (2 Kor 8,14-15).
Pismo Święte o wspomaganiu potrzebujących
Zarówno w Starym jak i Nowym Testamencie widzimy bezustanną troskę o biednych i potrzebujących, o wdowy i sieroty. Boże oczekiwania wobec ludu, który sam zaznał licznych Bożych dobrodziejstw, są niezmienne: Bierzcie w obronę biedaka i sierotę, ubogiemu i potrzebującemu wymierzajcie sprawiedliwość! Ratujcie biedaka i nędzarza (Ps 82,3-4). Prawo dotyczące dziesięciny trzeciego roku sprowadzało się do jałmużny na rzecz lewitów, obcych, sierot i wdów (Pwt 26,12). Wśród wielu grzechów Sodomy (Rdz 19) podkreśla się, że wzbiła się ona w pychę, miała dostatek chleba i beztroski spokój… lecz nie wspomagała ubogiego i biednego (Ez 16,49). Bóg pochwalił natomiast króla Jozjasza za to, że przyznawał prawo biednemu i ubogiemu (Jr 22,16).
Księga Przysłów zawiera mnóstwo napomnień o solidarność z ubogimi i potrzebującymi jako bezpośredniej woli Bożej: Nie wzbraniaj się dobrze czynić potrzebującemu, gdy stać cię na to (Prz 3,27). Broń sprawy ubogiego i nędzarza (Prz 31,9). Sprawiedliwy daje i nie szczędzi (Prz 21,26). Błogosławiony jest człowiek życzliwy, gdyż udziela ze swojego chleba ubogiemu (Prz 22,9;14,31;17,5;19,17). Ignorowanie losu biednych ciągnie za sobą przykre konsekwencje: Kto uszy zatyka na krzyk maluczkiego, sam będzie wołał i nikt mu nie odpowie (Prz 21,13).
Wraz z wezwaniem do hojności, nazwane są także dobrodziejstwa, jakich zazna człowiek szczodry i litościwy wobec biedaka: błogosławić ci będzie Pan (Pwt 15,10). Dobroczynny będzie wzbogacony, a innych pokrzepiający, sam będzie pokrzepiony (Prz 11,24-26), nie zazna niedostatku (Prz 28,27), będzie wzbogacony i nasycony (Prz 11,25).
Nowy Testament w pełni i z jednakową stanowczością zaleca troskę o ubogich, bo też chrześcijaństwo pierwotnie było religią nizin społecznych. Już Jan Chrzciciel zaapelował: Kto ma dwie szaty, niech da temu, który nie ma, a kto ma pożywienie, niech uczyni tak samo (Łk 3,11). Tak jak przed wiekami zauważono, że nigdy nie zabraknie biednych, uciśnionych i ubogich (Pwt 15,11), tak Chrystus oznajmił, że biedni zawsze będą wśród nas (Mt 26,11; Mk 14,7). Ci którzy okazują miłosierdzie biednym, chorym i potrzebującym, w rezultacie służą niejako samemu Chrystusowi (Mt 25, 35-40) i według tego zostaną wynagrodzeni. Co więcej, Bóg widzi serce człowieka i jego intencje. Zatem wszelka jałmużna, każda pomoc i wsparcie powinny być udzielane ze szlachetnych pobudek, bez odzierania biednych z godności, dyskretnie i bez rozgłosu (Mt 6,3-4).
(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)
o. Konstanty Bondaruk




