Home > Artykuł > Najnowszy numer > Liturgia, która przekroczyła Kanał La Manche. Dwaj biskupi, tysiąc żołnierzy. Część pierwsza

Liturgia, która przekroczyła Kanał La Manche. Dwaj biskupi, tysiąc żołnierzy. Część pierwsza

Ponury zmierzch 17 stycznia 1946 roku spowił nabrzeże w Tilbury długą smugą mgły, gdy dwaj prawosławni hierarchowie – arcybiskup Sawa (generał-brygadier Jerzy Sowietow) i biskup Mateusz (Konstanty Siemaszko) – zeszli z pokładu szpitalnego transportowca, towarzysząc swoim żołnierzom w ostatnim etapie tułaczki od Monte Cassino po ujście Tamizy. Za nimi pozostawały spalone rubieże Wołynia i Polesia, przed nimi majaczyła zasnuta dymem wyspa, gęsta od blaszanych baraków typu Nissen i niepewnych nadziei. W ciągu osiemnastu miesięcy te prowizoryczne osiedla wypełniły się cerkiewnosłowiańskim śpiewem – pierwszym drżeniem maleńkiej, lecz upartej sieci polskich parafii prawosławnych.

Przedwojenne statystyki Sztabu Głównego podawały, że w etatowym Wojsku Polskim służyło około czterdziestu czterech tysięcy żołnierzy wyznania prawosławnego – mniej więcej jedna siódma wszystkich szeregowych i podoficerów armii II RP. Kiedy II Korpus generała Andersa składał meldunki ewidencyjne na przełomie 1945 i 1946 roku, odnotowano w nim dokładnie 2342 prawosławnych żołnierzy i trzech etatowych kapelanów. Po ewakuacji na Wyspy Bliskiego Wschodu i Italii niespełna pięćset osób zdecydowało się wrócić do Polski lub wyjechać dalej, lecz około 1800-1900 kresowian przyjęło brytyjską propozycję osiedlenia.

Wraz z dwoma biskupami w Tilbury wylądowała także ósemka frontowych duszpasterzy. Najstarszy rangą, protoijerej Wsiewołod Jeśkow, naczelny kapelan II Korpusu w stopniu majora, zamieszkał przy South Kensington i latem 1946 roku otworzył pierwszą londyńską kaplicę świętych Cyryla i Metodego. Kapitanowie Serafin Kraskowski i Mikołaj Makarewicz – kolejno kapelani 2 Dywizji Pancernej i 3 Dywizji Strzelców Karpackich – rozproszyli się po przemysłowym Yorkshire i East Midlands, obejmując zbiorcze duszpasterstwa w Sheffield i Nottingham. Ich rówieśnik, kapitan Włodzimierz Pietruczyk, weteran spod Ankony, został współzałożycielem parafii św. Mikołaja w manchesterskim Blackley, która wciąż świętuje Boże Narodzenie według starego stylu.

Protoijerej Grzegorz Kuryłas, podpułkownik i nieformalny kronikarz emigracji, osiadł w Leeds, gdzie do późnych lat sześćdziesiątych spisywał relacje weteranów dla Polskiego Instytutu i Muzeum w Londynie. Młodszy rangą porucznik-kapelan Jan Sawicz objął opiekę nad szpitalami w Peterborough, a jego imiennik Jan (Ivan) Sotnikow – także porucznik, wcześniej kapelan Bazy Korpusu – rozwinął w podziemiach przy George Square w Edynburgu tymczasowy ołtarz, z którego w ciągu dekady wyrosła wieloetniczna cerkiew św. Andrzeja. Ostatni z grupy, porucznik Tichon Kiryczuk, przemierzał obozy przesiedleńcze jako katecheta i nauczyciel języka cerkiewnosłowiańskiego, nim ostatecznie związał się z parafią w Birmingham.

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)

Piotr Biegasiewicz, fot. domena publiczna

Odpowiedz