Home > Artykuł > Najnowszy numer > Ku czci św. Maksyma. Gorlice

Ku czci św. Maksyma. Gorlice

Uroczystości połączono z centralnymi obchodami jubileuszu stulecia powrotu Łemków do prawosławia i dziesięcioleciem objęcia katedry prawosławnych biskupów przemyskich i gorlickich przez arcybiskupa Paisjusza. Przewodniczył im arcybiskup lubelski i chełmski Abel wraz z arcybiskupami – białostockim i gdańskim Jakubem, wrocławskim i szczecińskim Jerzym, prawosławnym ordynariuszem Wojska Polskiego, przemyskim i gorlickim Paisjuszem oraz biskupem łódzkim i poznańskim Atanazym. Hierarchom asystowali duchowni diecezji przemyskiej oraz z innych diecezji naszej Cerkwi.

Podczas całonocnego czuwania śpiewał chór „Kliros” Diecezjalnego Ośrodka Kultury Prawosławnej w Gorlicach pod dyrekcją o. prot. Jarosława Grycza.

W dzień święta o godzinie 6.00 – godzinie rozstrzelania przed gorlickim sądem św. Maksyma – sprawowana była pierwsza Liturgia, następnie obrzęd małego poświęcenia wody i nabożeństwo akatystu ku czci św. Maksyma przed jego relikwiami.

O godzinie 9.45 rada parafialna i proboszcz gorlickiej katedry o. mitrat Roman Dubec przywitali przybyłych na święto hierarchów. Przed rozpoczęciem Liturgii arcybiskup Abel poświęcił tablicę upamiętniającą jubileusz powrotu Łemków do wiary ojców.

Arcybiskup Paisjusz przekazał pozdrowienia od metropolity Sawy, który ze względu na stan zdrowia, nie mógł przybyć na uroczystości. Z okazji obu jubileuszy metropolita wystosował przesłanie. Odczytał je arcybiskup Jerzy: „Prawosławna elita Łemkowszczyzny, Synowie św. Cyryla i Metodego, poprzez Unię Brzeską z 1596 roku, zostali siłą zmuszeni dopiero w 1691 roku do porzucenia wiary ojców. Stuleciami płakali, patrząc na zawłaszczone cerkwie, które niosły ze sobą łemkowską modlitwę i tęsknotę (…) Świątynie wydarto wiernym, ale nie zdołano wydrzeć prawosławia z ich serc. Niczym uśpione ziarno, zraszane męczeńską krwią Synów Łemkowszczyzny, takich jak św. kapłan – męczennik Maksym Sandowycz czy też męczennicy Talerhofu, czekali na dzień, kiedy lud zrzuci kajdany i powróci do wiary ojców (…) Czekano na Tylawę. (…) Niech w młodym pokoleniu Łemków rozkwita duch ich bohaterskich przodków sprzed 100 lat. Niech umacnia Was w wierności narodowym tradycjom i umiłowaniu św. Prawosławia. (…) Ekscelencjo, Najczcigodniejszy Bracie Arcybiskupie Paisjuszu. Dziesięć lat temu dane Ci było zostać pasterzem tego czcigodnego i wiernego Prawosławiu Ludu Bieszczad i Beskidu Łemkowskiego. (…) Dziękuję Ci, że troszczysz się o niego z pełnym oddaniem i zaangażowaniem. Dziękuję, że w codziennej posłudze arcypasterskiej dzielisz się z nim swymi talentami i energią. Nie ustawaj w tym trudzie. Niech pod Twoją mądrą ręką to ziarno przyniesie stokrotny plon. Patrząc na rosnące ściany świątyni na Świętej Górze Jawor, patrząc na rzesze pielgrzymów odwiedzających grób św. Maksyma, patrząc na młodzież kultywującą łemkowskie tradycje… widzimy rodzący się plon. Niech będzie jeszcze obfitszy. Bądź ewangelicznym siewcą i żniwiarzem, którzy wspólnie cieszą się urodzajem.(…) Ekscelencjo, Bracia Łemkowie. Jakże symboliczny jest fakt spotkania tych dwóch jubileuszy: 100-lecia powrotu do wiary ojców Łemków w 1926 roku i 10-lecia piastowania godności ordynariusza diecezji przez Jego Ekscelencję arcybiskupa Paisjusza. Wzmacniają one naszą wiarę i gotowość dalszej służby Bogu, Cerkwi i narodowi. Zanosząc Wszechmocnemu dziękczynienie za Was, z głębi serca, proszę Pana, by chronił Was i umacniał, otulał swą łaską i błogosławieństwem, napełniał mądrością i miłością, a przede wszystkim, by umacniał Waszą jedność. Bądźcie niewzruszeni i twardzi niczym górskie szczyty, których żadna siła nie skruszy i nie zrzuci z prawosławnej ścieżki. Bądźcie jak górskie potoki, czyste i uśmierzające każde pragnienie. Trwajcie przy naszym Prawosławiu wiecznie i mężnie jak św. Męczennik Maksym. To Wasza przeszłość, teraźniejszość i przyszłość…” .

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)

o. mitrat Andrzej Grycz, fot. archiwum parafii

Odpowiedz