Home > Artykuł > Modlitwy za ofiary

W kolejną, 74 rocznicę pacyfikacji prawosławnych wsi, dokonanych przez oddział Romualda Rajsa ps. „Bury” na przełomie stycznia i lutego 1946 roku, w Zaleszanach, Szpakach, Zaniach oraz w cerkwiach w Kleszczelach, Brańsku i Bielsku Podlaskim w modlitewny sposób upamiętniano ofiary tych zbrodni. Modlono się także o pokój i dar miłości między żyjącymi.

Tragedię Zaleszan, pierwszej spacyfikowanej 29 stycznia
1946 roku wsi, tak zapamiętał sześcioletni wówczas Piotr Młodzianowski: – Zagnali nas do jednego z domów, tylu było tam ludzi, że ciężko było wytrzymać. Drzwi zabili gwoździami. Przez okienko widzieliśmy, jak cała wioska się pali, ogień na kilkanaście metrów. Styczeń był, a pot po nas spływał od tego gorąca. Mały byłem, miałem sześć lat wtedy, pomyślałem, że się wyśliznę przez to okno na podwórko. A tam za stodołą siedział żołnierz z bronią. Jak tylko się wychyliłem, to on pociągnął z tego erkaemu i kula drasnęła mnie w szyję. Kawałek skóry mi opaliło, krew poszła, ludzie mnie ściągnęli z powrotem do środka. Matka w krzyk, zdjęła chustę i owinęła mi tę ranę, na szczęście niegroźną. Wtenczas sufit zaczął się przepalać, ludzie krzyczeli, chcieli uciekać, ale nie było dokąd. Do okna się nawet nie pchali, bo widzieli, co się ze mną stało. Mężczyźni zaczęli wyważać drzwi i w końcu te gwoździe puściły. Jeszcze parę minut i poszlibyśmy z dymem jak ten dom.
W Zaleszanach zginęło szesnaście osób, w tym sześcioro dzieci. Większość skazanych przez „Burego” na śmierć mieszkańców uratowała się, uciekając z płonącego domu, gdyż pozostawiony do ich pilnowania żołnierz strzelał ponad ich głowami.
28 stycznia do Zaleszan przebyła delegacja z Republiki Białoruś z wiceprzewodniczącym Rady Republiki (izby wyższej białoruskiego parlamentu) Anatoliem Isaczenką, który reprezentował Białoruś podczas obchodów (27 stycznia) 75 rocznicy wyzwolenia obozu śmierci w Oświęcimiu. Po krótkiej modlitwie goście – w uroczystości uczestniczył ambasador Białorusi w Polsce Władimir Czuszew i konsul generalny Alla Fedorowa – złożyli kwiaty i zapalili znicze przed pomnikiem, którego renowacji z pomocą stowarzyszenia „Kursk” dokonali mieszkańcy (większość prac wykonał społecznie potomek jednej z pomordowanych rodzin Mariusz Niczyporuk).


O środki na renowację pomnika władze gminy Kleszczele zabiegały u wojewody podlaskiego Bohdana Paszkowskiego. Odesłane do ministra kultury i dziedzictwa narodowego otrzymały odpowiedź, że ich wniosek nie uzyskał „wymaganej liczby punktów”.
Następnego dnia, 29 stycznia, w uroczystościach w Zaleszanach uczestniczyli wicemarszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, posłowie Eugeniusz Czykwin, Paweł Krutul, Adrian Zandberg, burmistrz Kleszczel Aleksander Sielicki, przedstawiciele organizacji białoruskich i bractw cerkiewnych.
Po modlitwie przed ustanowionym przed posesją, na której stał dom, do którego spędzono mieszkańców, burmistrz Aleksander Sielicki, przypominając tragiczne wydarzenia, wspominał wszystkich zamordowanych, w tym dzieci, z których najmłodsze miało zaledwie siedem dni, a inne było jeszcze w łonie matki, która także zginęła w jednym z podpalonych domów.

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)


Natalia Klimuk

Warto przeczytać
Święci ku pomocy
Preswiataja Bohorodice spasi nas!
W intencji ustania epidemii
Na rekach wawiłońskich…

Odpowiedz